Witam w dniu czwartym z marką DIADEM. Był fluid, były cienie, a dziś o różu do policzków. Przypominam, że więcej info odnośnie firmy DIADEM pojawiło się TUTAJ.
Róż rozświetlający do policzków
Opakowanie jest takie samo jak w przypadku potrójnych cieni - okrągłe, zgrabne z logiem firmy na środku ale tym razem przez przeźroczystą szybkę widać róż - jego kolor.
Pudełeczko jest otwierane do góry, posiada zatrzask dzięki czemu nie otwiera się kiedy chce tylko kiedy my tego chcemy.
Mój róż to nr 09 czyli Pastelowa róża. Na opakowaniu jest podany tylko numerek danego odcienia, bez nazwy. Szkoda, osobiście lubię nazwy na opakowaniach, lepiej mi się je zapamiętuje :)
Róż jest delikatny. Zalicza się do grupy rozświetlających ale nie zawiera w sobie tony brokatu. Jest to bardzo łagodne rozświetlenie, naturalne dodające cerze ładnego blasku. Sam kolor określiłabym przybrudzonym różem. Dobrze dopasowuje się do kolorytu cery, nie wyróżnia się na niej. Od razu po nałożeniu kolor jest nieznaczny dzięki czemu nie narobi się na licach nieestetycznych placków. Dobrze się go stopniuje. Próbowałam to uchwycić na zdjęciu.
Róż lekko pyli przy nabieraniu go pędzlem ale więcej wad u niego nie wykryłam. Utrzymuje się na mojej twarzy dość długo. Nie jest nachalny. Idealny do codziennego makijażu. Lekko rozświetla. Opakowanie mieści w sobie 6,9 g produktu, a kosztuje 12.90 zł.
Jeśli jednak komuś odcień nie odpowiada może przebierać w innych odcieniach bo jest ich do wyboru aż 15! KLIKNIJ TUTAJ i zobacz inne numerki.
A Wy wolicie delikatne kolory różów czy bardziej wyraziste?
ten odcień bardzo mi się podoba, a nie posiadam podobnego w swojej kolekcji. wkrótce muszę się rozejrzeć za takim :)
OdpowiedzUsuńJa też wcześniej takiego nie posiadałam. Wydawał mi się dziwny taki kolor ale jak go spróbowałam to przekonałam się :)
UsuńMój stał się ulubieńcem, sięgam po niego bardzo często, choć na twarzy nie utrzymuje się długo :) Piękne zdjęcia :)
OdpowiedzUsuńJa miałam swojego ulubieńca ale zaczęłam go zdradzać przez tego. Też sięgam po niego często. U mnie jakoś się trzyma przez pół dnia.
UsuńDziękuję :)
zdecydowanie delikatne :)
OdpowiedzUsuńŁadny kolorek :) Sama powinnam kupić jakiś różowy róż, bo wszystkie mam bardziej brzoskwiniowe, ale za każdym razem znów spoglądam nie w tą stronę, co trzeba :) szkoda, że go na buźce nie pokazałaś :)
OdpowiedzUsuńJa też tak często mam ;) Idę po coś nowego a i tak kupuję kolor, których mam pełno :P Zdjęcia buźki z różem zrobiłam ale myślę, że są dziewczyny, które perfekcyjniej nakładają róż nie mówiąc już o cieniach ;) Ale specjalnie dla Ciebie mogę przesłać to zdjęcie na Twojego maila gdzie moja buzia jest odziana w ten róż ;)
UsuńSzkoda, że ten kolor mi się nie trafił, może byłby lepszy :)
OdpowiedzUsuńMnie odcień przypadł do gustu. ;)
Usuńa ja szukam dopiero swojego różu:)))))
OdpowiedzUsuńTo trzymam kciuki abyś znalazła ten jedyny ;)
Usuńmyślałam że to mój róż ! bardzo przypomina mi mój ulubiony Vipera City Fun - opakowanie kolorystyka bardzo podobne
OdpowiedzUsuńco do FunPage to dopiero sie uczę ale dużo pomógł mi opis na blogu Vexgirl
Też czytałam ten wpis :) Z założeniem nawet nie miałam problemu, ale ciężko mi FunPagem polubić jakąś inną stronę...
UsuńBrzmi niemal idealnie... :) ciekawe jakie będą moje odczucia bo jeszcze go nie używałam. Mam nadzieję, że podobne. :)
OdpowiedzUsuńTeż jestem ciekawa, czy róż jest niemal ideałem czy może ja zbyt mało wymagająca :P
UsuńPodoba mi się jego odcień;-) Fajnie, że opakowanie jest otwierane, a nie odkręcane;-)
OdpowiedzUsuńTeż wolę bardziej takie opakowania, niż te odkręcane ;)
UsuńKiedyś w ogóle nie używałam różu, a teraz nie potrafię bez niego żyć :)
OdpowiedzUsuńJa kiedyś też nie używałam różu, uważałam za niepotrzebny a teraz używam prawie codziennie :)
Usuńwłaśnie muszę się zaopatrzyć w jakiś róż bo siostra mi podebrała mój
OdpowiedzUsuńco prawda mam w domu jeszcze jeden ale bardziej brzoskwiniowy a oczywiście muszę mieć róż różowy :-)
ten wygląda bardzo ciekawie :-)