Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sleek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sleek. Pokaż wszystkie posty

11 lut 2012

Czy żałuję zakupu paletki Sleek?

W tym poście będzie o paletce Sleek - Oh So Special. Jednak nie będzie tu swatchy kolorów cieni, makijaży wykonanych tą paletką ponieważ w sieci można znaleźć tego wiele. Tym razem poznacie moje zdanie na temat tej paletki.


  •  Dlaczego chciałam kupić paletkę cieni Sleek - Oh So Special?Pierwszy raz zobaczyłam tę paletkę na youtube.com później na blogach niektórych z Was. Byłam pod ogromnym wrażeniem kolorów jakie kryła ona w sobie, zwłaszcza tych jasnych. 


  •  Co mnie powstrzymywało od zakupu?Zniechęcił mnie napis na opakowaniu MADE IN CHINA. W koło większość zachwalała ten produkt ale ja pomyślałam, że miałam w życiu złe doświadczenia z rzeczami wykonanymi w tymże kraju i nie chciałabym po raz kolejny wydać pieniędzy w błoto...


  •  Kupiłam. Jakie były moje pierwsze odczucia kiedy paletka trafiła w moje ręce?Paletka jest zapakowana w czarny kartonik, który jest od wewnątrz różowy. Sama paletka na wierzchu ma napis Sleek. Opakowanie jest plastikowe, koloru czarnego. Martwię się czy podczas podróżowania z nią nie pęknie na przykład. Podoba mi się, że nie widać na nim zostawianych odcisków palców. Wygląd zewnętrzny podoba mi się.


  •  Czy byłam rozczarowana rozmiarem?Często czytałam, że ta paletka jest bardzo mała. Oglądając zdjęcia/filmiki nie spodziewałam się wielgaśniej palety, miałam wyobrażenia jaka może być skoro bez problemu mieści się w dłoni. Rozmiar palety nie rozczarował mnie. Właśnie tak ją sobie wyobrażałam. Jest wielkości przypominającej banknot 100 zł.



  •   Czy tak sobie wyobrażałam cienie Oh So Special?Nie! Jak ujrzałam je pierwszy raz, aż oczy mi się zaświeciły. W rzeczywistości są jeszcze piękniejsze niż na zdjęciach! 

  •  Moje pierwsze zetknięcie z cieniami...Jak zobaczyłam cienie to nie chciałam ich ruszać aby nadal robiły wrażenie ale jednocześnie nie mogłam się doczekać jak wyglądają na skórze, na oku. Zaczęłam je dotykać bardzo delikatnie alby ich nie naruszyć. Nie mogłam wyjść z podziwu, że lekkie zetknięcie a mi na palcu został spory, nasycony ślad koloru. 


  •   Do zestawu jest dołączona pacynka, czy jest przydatna?Dla mnie nie. Ale zapewne ma swoje plusy. Jest długa więc na pewno aplikuje się nią dużo łatwiej cienie niż takimi krótkimi. Zauważyłam też, że jej gąbeczki są wykonane z innego materiału niż te tradycyjne. 
  •  Wewnątrz znajduje się lusterko. Co mogę napisać na jego temat?Lusterko jest rozmieszczone pod pokrywką na całej długości. Jest duże. Na pewno przyda się kiedy wyjadę z tą paletą.


  •   Nazwy cieni...Nazwy cieni są umieszczone na folii, która nakrywa cienie. Szczerze to przeszkadza mi ona i ją schowałam. Nazwy nie mają dla mnie większego znaczenia, liczy się dla mnie kolor.



  •   Porównałam je do cieni INGLOT. Dlaczego?Jak zobaczyłam brązy: THE MAIL i BOXED to tak jakbym już je u siebie gdzieś widziała. Są one bardzo podobne do mojego ostatniego zakupu z INGLOTA. W rzeczywistości różnią się o jeden, dwa tony.


Porównałam je na ręce. Dwa kolory wyszły obok siebie bardzo podobnie. Zauważyłam różnicę podczas aplikacji. Cienia Sleek lekko dotknęłam i od razu uzyskałam zadowalający kolor. Przy cieniu INGLOT dłużej musiałam go dotykać aby przenieść pożądany odcień na skórę. Po za tym cienie INGLOT bardzo się kruszą przy nakładaniu. W palecie INGLOT panuje duży nieład przez to jakie są kruche.


  •  Jak jest z trwałością cieni Sleek?Kiedy wykonałam swój pierwszy makijaż tymi cieniami, bałam się, że mimo tego, iż wcześniej nałożyłam bazę to mój "look" oka będzie nietrwały. Po ok. 6 godzinach wróciłam do domu i dokładnie przyjrzałam się oku. Cienie nadal znajdowały się tam gdzie je nałożyłam. Kolor nie "wyblakł". Jestem mile zaskoczona trwałością cieni Sleek.


  •  Jakie makijaże można wykonywać tą paletką? Paleta zawiera matowe i perłowe cienie. Ma stonowane jak i mocniejsze kolory. Najczęściej wykonuję nią makijaż dzienny. Najbardziej do gustu przypadł mi odcień BOW i PAMPER. Uwielbiam odcienie matowe i to ich najczęściej używam. Jeśli chcę uzyskać mocniejszy makijaż wówczas mój pędzelek zatapia się w cieniu CELEBRATE. Fenomenalny kolor. Dla mnie to taka Chery Coke czyli ciemny cień mieniący się na odcienie fioletu, różu, wiśni. Wiem jedno - możliwości na przeróżne makijaże jest tysiące. 


  •  Czy cena za taką paletę jest odpowiednia?Ja swojego Sleeka zamówiłam na allegro.pl. Zapłaciłam za nią dokładnie 27 zł 50 gr. Wychodzi ok. 2,30 zł za jeden cień. Uważam, że to bardzo odpowiednia cena za tak napigmentowane cienie o tak zróżnicowanych kolorach.


  •  Czy żałuję, że kupiłam Oh So Special?Żałuję, że tak długo zastanawiałam się nad jej kupnem. Ostatnimi czasy tylko jej używam aby wykonać sobie makijaż. Spisuje się świetnie. Zastanawiam się, którą teraz paletę Sleek zakupić?

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...