Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wibo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wibo. Pokaż wszystkie posty

5 sie 2012

Moja kolekcja lakierów do paznokci po 2 LATACH!

Dziś urodziny bloga anikowa101.blogspot.com !

Trochę historii...
Dokładnie 2 lata temu pojawił się tutaj pierwszy post.
Niestety po pojawieniu się pierwszego wpisu nastąpiła długa przerwa ale od maja 2011 nowe wpisy ukazywały się regularnie. Natomiast w maju 2012 nastąpił chwilowy przestój spowodowany brakiem czasu anikowej.
Początkowo blog nosił nazwę Mocne strony kobiety ale w kwietniu 2012 nadałam mu nową nazwę kojarzącą się ze mną: anikowa101 w krainie kobiet. Pojawiły się też nowe zakładki, blog zmienił swą szatę ale o tym możecie przeczytać w TAGu - perfekcyjna blogerka.
Pisałam tu o kosmetykach oraz pokazywałam swój look. Jednak na początku czerwca 2012 doszłam do wniosku, że na tym blogu pozostanę tylko przy (tanich!) produktach kosmetycznych i przygodach anikowej związanych z nimi dlatego część postów została usunięta.
Ale, ale mój styl możecie teraz zobaczyć na moim drugim blogu: anika-style.blogspot.com.

Po usunięciu postów, po dłuższych i krótszych przerwach pojawiło się tu 100 postów. Ten jest 101 jak anikowa101 :) Pod postami przybyło 1499 komentarzy. Blog został wyświetlony ponad 30 500 razy. A Was jest 280!
Dodam, że najczęściej czytanym wpisem jest anikowa101 w kąpieli.
Zapewne dla niektórych to małe liczby, ale one dla mnie znaczą bardzo dużo!

Czas na podziękowania!
Dziękuję każdej osobie która tutaj zajrzała. Dziękuję każdej z Was której mój blog się spodobał i zechciała go zaobserwować. Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz. Dziękuję, że jesteście ze mną już 2 lata.
Dziękuję!
Dla lubiących "zabawy" w zakładce KONKURSIK czeka mały upominek do zgarnięcia ;)


A teraz czas na to co w tytule tego postu czyli moją kolekcją lakierów do paznokci. Dokładnie 2 lata temu ukazał się wpis z moimi lakierami. Postanowiłam, że w urodziny bloga zrobię małą aktualizację i pokażę Wam jak moja kolekcja wygląda po 2 latach ;) Niektóre lakiery wciąż mam, niektóre zupełnie się pozmieniały. Czy jest ich dużo, czy mało. Czy wiele się zmieniło, czy niewiele ocieńcie same. TUTAJ kolekcja sprzed dwóch lat a poniżej aktualna, a przedstawię ją w taki sam sposób jak wtedy ;) (Niektóre nr "zalinkowane". Klikając w niego przeniesie Was do pokazanego lakieru na paznokciach.)

 Lakiery WIBO
Wibo posiada w swojej kolekcji różne serie i ja przygarnęłam kilka z nich. Uważam, że nie są drogie. Przeciętnie można jeden lakier kupić w Rossmannie za ok. 6 zł. Mają dobrą pigmentację. Co do trwałości to odcienie kremowe szybko "pękają", "odpryskują" na płytce paznokcia ale z pozostałych jestem bardzo zadowolona.
Od lewej: 182 - czerwień ze złotymi drobinkami w sobie, ja u siebie na paznokciach nie przepadam za czerwienią dlatego rzadko go używam; 142- lakier nadający delikatnych refleksów złoto-różowych, można go nałożyć bezpośrednio na płytkę paznokcia aby ją uatrakcyjnić lub np. na jakiś kolor; 351 - delikatny, kremowy kolor nude idealnie pasujący z elegancką stylizacją, niestety na drugi dzień występuję drobne popękania; 61 - delikatny szaraczek z drobną nutką fioletu, mój ulubiony odcień z Wibo; 58 - turkus, bardzo ciekawy kolor, zwłaszcza na paznokciach; 1 - lakier do french manicure ale też świetnie wychodzi kiedy pokryje się nim całe paznokcie, długo się utrzymuje zwłaszcza z "topem"02 - lakier z wersji 'so matte'  czyli matowy, ale nadaje on paznokciom lekkiego matu, ładnie się prezentuje ale niestety szybko się ściera; 3 - mięta wymieszana z błękitem, niecodzienny kolor idealnie pasujący na lato; 2 - jaskrawa limonka czyli coś dla wielbicielek żywych kolorów; 4 - neonowy smerf, mocny odważny kolor, długo utrzymujący się na paznokciach; 6 - fiolet z powerem, mocny ale przebojowy odcień; 4 - taz. lakier pękający ale pęka on w nietypowy sposób tworząc wzór a'la skóra krokodyla, jednak trzeba być przy tym bardzo cierpliwym bo wzór wychodzi bardzo długo lub jak się jest nieostrożnym może nagle odprysnąć; 06 - 2 w 1, po obu stronach są lakiery do paznokci, można używać osobno lub razem jako french lub inny wzów, ja najczęściej używam dolnego koloru czyli złota bo jest po prostu imponujący.

 Lakiery Essence
2 lata temu pisałam, że nie kupię więcej lakieru z tej firmy ponieważ się one u mnie nie sprawdzają, widząc niesamowite kolory tych lakierów na innych blogach i ja spróbowałam ich na nowo i się do nich przekonałam (może zmienili formułę?). Szybko schną, długo się utrzymują, niewiele kosztują. Bardzo je lubię i dziś mówię, że na pewno kupię jeszcze nie jeden lakier z tej firmy.
Od lewej: 27 [no more drama] - jasny liliowy kolor, nie lubię na ubraniach tego koloru ale na paznokciach wygląda jak najbardziej na TAK!; 43 [ where is the party?] - wcześniej nie przyglądałam się tak bardzo zakrętkom i dopiero teraz zobaczyłam jakie zabawne mają nazwy te lakiery, a nr 43 to po prostu tzw. benzynka czyli mieniący się kolor w fiolety, zielenie, niebieskości; 08 [ultimate pink] - żywy różowy kolor, żywszy od różowej pantery, ja bardzo lubię takie odcienie dlatego trafił do mojej kolekcji; 44 [modern romance] - jasny różowy kolor z bardzo delikatnym połyskiem perły; 06 [ hezelnut cream pie] - typowy lakier nude, kremowy, nadający się na większość okazji; 67 [make it golden] - po prostu złoty brokat, ale rewelacyjny; matt top coat - top coat nadający paznokciom matu, ja nie lubiłam matowych paznokci ale odkąd mam ten lakier bardzo mi ta wersja przypadła do gustu, lubię go nakładać zwłaszcza na pastelowe odcienie; 01 [louise] - lakier broktowy z drobinkami większymi i mniejszymi w barwach fioletu, świetny w połączeniu z innym lakierem; circus confetti - chyba must have większości lakieromaniaczek, w buteleczce zamknięty jest brokat w przeróżnych kolorach, świetnie współgra z lakierami podkładowymi, a nałożony w większej ilości tworzy efekt bombki choinkowej co bardzo mi się podoba; nail art cracking - metaliczny granat, który pęka na paznokciach tworząc oryginalny wzór; nail art cracking - lakier pękający w kolorze czarnym; 04 [ the dawn is broken] wersja limitowana Vampire's Love - jasno szary lakier z mnóstwem srebrnych drobinek w sobie; brak nr lakier limitowany Ballerina Backstage - czarny lakier z pomarańczowymi drobinkami, który na paznokciach wygląda bardzo ciekawie i imituje galaktykę; brak nr lakier limitowany Ballerina Backstage - jagodowy fiolet, mocny, głęboki kolor.

  Lakiery Miss Selene
Kiedyś moje ulubione, dziś także je lubię za to, że są małe ale wydajne, a ponadto mało kosztują. Produkuje je marka Golden Rose. Mam odczucie, że są one bardziej trwałe od tych typowych GR.
Od lewej: 12 - żółty kanarkowy, odważny kolor; 133 - jasny perłowy odcień ecru; 154 - jasno zielony kolor, z perłowym blaskiem, ja nie przepadam za zielenią ale lubię ten lakier łączyć z innymi odcieniami; 169 bezbarwny z brokatem w odcieniu różu; 202 - niby fiolet, niby kobalt, bardzo ciekawy kolor; 208 - kolejny z rodziny jagodowców, ciemny i wyróżniający się spośród innych; 212 - brąz, ziemisty brąz, wg mnie trzeba z nim uważać ;)

Lakiery Golden Rose

Kiedyś zachwycały mnie bardziej, dziś niekoniecznie dlatego rzadko po nie sięgam. Nie przepadam za ich wąskimi pędzelkami.
Od lewej: 145 - opalizujący lakier różowo-złoty; 130 - chabrowy odcień, potrzeba kilku warstw aby otrzymać na paznokciach lakier jak z buteleczki; 144 - przygaszony róż, róż inny niż wszystkie; 04 - lakier pękający, tworzy wzór podobny do wszystkich innych ale nie przepadam za nim bo ma bardzo cienki pędzelek i niewygodnie nim się maluje oraz bardzo wolno schnie w przeciwieństwie do innych pękaczy.



 Lakiery MIYO
Niska cena, ciekawe kolory ale niestety trwałość nie najlepsza. Mimo wszystko bardzo je lubię właśnie za rewelacyjne odcienie.
Od lewej - brak nr - bardzo jasny błękit, prawie biały z nutką szarości; 12 [kiwi] - odcień nazywa się kiwi ale na moje oko bardziej ten kolor wpada w pastelowy żółty; 16 [tropicana] - egzotyczny odcień, wymieszana czerwień z pomarańczą.

 Lakier JOKO
Kiedyś bardzo lubiłam lakiery JOKO ale jak dostałam ten to zniechęciłam się do niego ponieważ na moją płytkę paznokcia ma zbyt szeroki pędzelek, a odcień jest zbyt matowy. Najczęściej używam go do kombinacji z innymi.
Po środku: 105 [Amethyst] - przypominający gumisiowy sok, ładny odcień ale na paznokciu dla mnie zbyt matowy.

 Lakiery Virtual
Producentem tych lakierów jest JOKO Cosmetics. Te lakiery natomiast bardzo przypadły mi do gustu. Mają piękne delikatne odcienie i bardzo długo się utrzymują dzięki dodatku winylu.
Trzy ostatnie od lewej: 85 [Romantic] - bardzo jasny, delikatny róż, właśnie taki jakim go nazwano - romantyczny; 92 [Pearl nude] - nude wpadający w delikatny brąz a raczej kawy z mlekiem, z delikatną poświatą perłową; 94 [Creamy natural] - kremowy róż.


 Lakiery Ados
Małe lakiery, w przystępnej cenie, w oryginalnych kolorach.
Od lewej: 602 - bardzo jasny róż; 618 - koralowy, z delikatną mieniącą się poświatą.

 Lakiery Butterfly
2 kolejne: 20 - złota perła; 6P? - lakier pękający, który się rozwarstwił, niestety prawie w ogóle nie pęka tylko tworzy nieład na paznokciu, trzymam go bo może znajdę dla niego inne zastosowanie...
 Lakier VIPERA
Lakier, który posiadam w mini wersji i bardzo się z nim polubiłam.
Po środku: 116 - nie byłabym sobą gdybym nie posiadała srebrnego lakieru i oto jest, uważam, że pasuje do większości okazji.

 Lakier Eveline
Trzeci od końca: 405 - holograficzny lakier, bardzo ciekawie wygląda na paznokciach, ten jest w odcieniu fioletu.

 Lakier H&M
Drugi od końca: DEEP SEA - błękitny odcień morza, pasuje jak ulał latem. 

 Lakier AVON
Ostatni: GLITTERING PINK - drobny brokat w odcieniu brudnego różu
 Lakiery Miss Sporty
Nie przepadam za ich trwałością, bo jest nie najlepsza. O wiele bardziej lubię lakiery Essence.
Od lewej: GLOSSY TECH' - top coat, który nadaje efekt mokrych paznokci, bardzo błyszczących, jeden z moich ulubionych; 350 - perłowy fiolet; 80 - czarny, który jest bardzo przeciętny, źle mi się nim maluje bo jest zbyt gęsty, najczęściej używam go do tworzenia wzorków na paznokciach.

 Lakier My Secret
Aż się dziwię, że posiadam tylko jeden lakier tej marki, bo oglądając inne blogi z tymi lakierami bardzo spodobały mi się kolory. Dostępny w Naturze.
Kolejny: 102 - srebrny, drobny brokat.

 Lakier Delia
Nie przepadam za tym lakierem... Dlaczego? To w opisie lakieru.
Następny: 145 - piękny chabrowy kolor, aby taki uzyskać potrzeba co najmniej pięciu warstw, niestety bardzo długo schnie, nawet po godzinie kiedy paznokcie wydają się suche wystarczy gdzieś lekko przyłożyć paznokciem i robi się na wierzchu nieestetyczne odbicie... brrr.

 Lakier Safari
Niedrogi, a niczego sobie.
Na środku: 56 - biały, biel niczym jak biała ściana.

 Lakier Bell
Kolory z tej serii są bardzo miłe dla oka, niestety nie zafajnie się je nakłada na płytkę paznokcia, długo schnie.
Czwarty od prawej: 4 - pastelowy banan, bardzo ładny kolor.

 Lakier Rimmel
Wygodny pędzelek. Szybko schnie.
Trzeci od końca: 306 [VELVET ROSE] - fiolet jogurtowy.

 Lakier Maybelline
Szybko schnie. Dobrze się go rozprowadza na paznokciach.
Drugi od prawej: brak nr - perłowy jasny róż.

 Lakier P2
Mój jedyny lakier tej firmy, żałuję bo jest naprawdę extra.
Ostatni: 541 [night out] - granat wymieszany z szarym asfaltowym, bardzo sympatyczny ciemny kolor.


KONIEC
To na tyle dziś. Pozdrawiam!


22 lip 2012

Parzyste COLOR POWER

 Dziś o lakierach do paznokci Wibo z serii WONDER NAILS collection. Dlaczego parzyste? Ponieważ zachwyciły mnie najbardziej właśnie kolory parzyste COLOR POWER.

NR 2
Jaskrawa limonka - tak opisuję ten kolor. Chociaż za zielenią nie przepadam ten lakier mnie zauroczył.
Przyjemna aplikacja. Chociaż jest to kolor sam z siebie w mocnym odcieniu musiałam nałożyć trzy cienkie warstwy aby nie było żadnych prześwitów. Lakier na paznokciach długo się utrzymuje.

NR 4
Neo blue :) Bardzo smerfastyczny kolor!
W tym przypadku nasycony kolor jest już po nałożeniu jednej warstwy i nie widać przy tym płytki paznokcia. Ten lakier pobił u mnie na paznokciach rekord. Żaden jeszcze tak długo się jeszcze nie utrzymał. Niestety rozczarowałam się przy zmywaniu ponieważ lakier przebarwił płytkę paznokcia na długi okres czasu.

NR 6
Naelektryzowane jagody. W swojej kolekcji lakierów posiadam kilka fioletów ale  ten zdecydowanie wyróżnia się spośród innych. Moim zdaniem jest bardzo intrygujący.
Tak samo jak u braci bardzo przyjemna aplikacja. Kolor jak z butelki widać po nałożeniu już jednej warstwy. Długo utrzymuje się na paznokciach. W tym przypadku niemiłej niespodzianki nie miałam i po zmyciu lakieru wszystko było w jak najlepszym porządku. To mój faworyt jeśli chodzi o tę serię.

A poniżej prezentacja lakierów na moich paznokciach ;)


A Wy lubicie takie kolory na paznokciach?

5 maj 2012

AMAZING MINT

Dzisiaj słów kilka na temat "mięty", która bardzo przypadła do mego gustu. Nie przedłużając w tym poście prezentuję lakier Wibo z nowej serii. 
    Lakier do paznokci
Producent: Wibo
Seria: WONDER NAILS collection  -  AMAZING AMAZONE
Dostępność: Rossmann
Cena: ok. 6 zł
Pojemność: 7 ml

 Lakier do paznokci nie posiada nazwy, jest oznaczony numerkiem na zakrętce. Kolor jaki prezentuję ma nr 3.

 Po wyciągnięciu pędzelka z buteleczki można zaobserwować jak wiele lakieru nabiera się na niego. Oczywiście tą ilość można zminimalizować wycierając nadmiar o np. kant buteleczki.

 Pędzelek jest mały, okrągły. Dla mnie dość sztywny. Nie przepadam za sztywnym włosiem w lakierach do paznokci dlatego dla mnie to minus jednakże nie przeszkadza to w pokryciu kolorem płytki paznokcia.

 Okrągły pędzelek dobrze dopasowuje się do płytki paznokcia. Już po nałożeniu jednej warstwy kolor jest bardzo ładny, po dwukrotnym przeciągnięciu paznokcia odcień staje się głębszy i nasycony.

Na zdjęciach powyżej moje paznokcie pomalowane dwoma warstwami lakieru AMAZING AMAZONE nr 3. W świetle dziennym kolor to tzw. kolor miętowy. Bardzo ładnie prezentuje się na paznokciach. W świetle sztucznym wydaje się być raz jasno turkusowy, raz błękitny jednak wtedy jest także bardzo uroczy. Mnie bardzo przypadł do gustu i czuję do niego miętę. 

Nie wypowiadam się na temat trwałości ponieważ uważam, że na każdej płytce paznokcia lakier utrzymuje się różnie. Mnie lakier dość długo trzyma się w nienagannym stanie na paznokciach i tak też było w przypadku tego lakieru.


Na koniec jeszcze zdjęcie ulotki z prezentacją nowych serii Wibo. Próbowałyście lakierowych nowości Wibo? Podobają się Wam kolorki?

20 mar 2012

Lakiery WIBO

W tym poście lakiery Wibo, które można znaleźć w sieci Rossmann. Za niewielką cenę można uzyskać wiele kombinacji na paznokciach, a poniżej niektóre z nich.


 Bardzo lubię kolor na paznokciach ale te osoby, które wolą coś bardziej klasycznego także znajdą coś dla siebie. Lakier do "frencha" jest śnieżno biały. Można go używać na końcówki ale moim zdaniem nada się także do innych kombinacji.

  • Buteleczka - 9,5 ml
  • Pędzelek - szeroki, dopasowuje się do kształty paznokcia podczas malowania, bardzo dobrze nakłada się nim lakier



 Dla uatrakcyjnienia "frencha" czy też innego manicure można dodać mieniący się lakier. Pod wpływem światła mieni się na różne kolory jednak nie "zabija" kolory, który jest pod nim. Niestety na zdjęciu trudno było mi uchwycić ten efekt.

  • Buteleczka - 9 ml
  • Pędzelek - wąski ale nie sprawia kłopotu przy malowaniu. Dobrze rozprowadza się nim lakier.



 Jeśli chcę dodać swoim paznokciom kolorytu ale tak aby nie rzucały się w oczy najczęściej maluję paznokcie tzw. nude. W szafie Wibo można znaleźć aż kilka odcieni tego koloru. Zauważyłam, że powinno się malować płytkę paznokcia nakładając cienką warstwę tego lakieru, przy zbyt dużej ilości lakier może popękać.

  • Buteleczka - 8,5 ml
  • Pędzelek - wąski ale nie sprawia kłopotu przy malowaniu. Dobrze rozprowadza się nim lakier. 



 "Żywy" kolor także można znaleźć wśród lakierów Wibo. Niestety kiedy chcemy uzyskać tak głęboki kolor jaki widać w buteleczce potrzeba więcej niż dwóch warstw.

  • Buteleczka - 8 ml
  • Pędzelek - szeroki, dopasowuje się do kształty paznokcia podczas malowania, bardzo dobrze nakłada się nim lakier



 Kolorowe paznokcie nie zawsze muszą się błyszczeć, lśnić. Wibo dysponuje także lakierami matowymi. Bardzo podoba mi się wersja "so matte" ponieważ mat nie jest bardzo surowy tylko naturalny, odbijający lekko światło.

  • Buteleczka - 7 ml
  • Pędzelek - nie należy do największych ale idealnie nakłada się nim lakier. Nie pozostawia smug i bardzo dobrze się nim operuje.



 2w1 czyli lakier DUO gdzie dwie buteleczki są połączone razem w idealnie do siebie dobranych kolorach. Można je łączyć razem na paznokciu lub pomalować paznokcie tylko jedną wersję. Kolory są tak ładne same w sobie, że nałożony pojedynczo kolor nie ma się czego powstydzić.

  • Buteleczka - 2x5 ml
  • Pędzelek - wąski, giętki, bardzo dobrze rozprowadza lakier.



 Powyżej połączenie dwóch kolorów w nietypowym "frenchu". Nie wiem jak Wam ale mnie się podoba ta moda na kolorowy francuski manicure.


  • Buteleczka - 2x5 ml
  • Pędzelek - wąski, giętki, bardzo dobrze rozprowadza lakier.




 I coś tylko dla zwolenników lakierów pękających. Nie jest to typowy "pękacz". Po nałożeniu lakieru powstają pęknięcia a'la skóra krokodyla. Jest to także lakier dla cierpliwych osób ponieważ lakier bardzo długo schnie i pęka. Podczas czekania może też się zdarzyć, że lakier po prostu odpada jeśli np. nałożona baza wcześniej na paznokciu jest zbyt śliska, czy tłusta.

  • Buteleczka - 9,5 ml
  • Pędzelek - nie wiem czy mi się tak źle trafiło czy często się zdarza trefny pędzelek w tej wersji. W moim przypadku końcówka jest skrzywiona. Włosie pędzelka jest bardzo sztywne przez co malowanie paznokci jest utrudnione.



Zawsze na pomalowane paznokcie stosuję utwardzasz, który dodatkowo nadaje blasku paznokciom. Oczywiście nie nakładam go na lakier "so matte". 
  • Buteleczka - 7 ml
  • Pędzelek - nie należy do największych ale idealnie nakłada się nim lakier. Nie pozostawia smug i bardzo dobrze się nim operuje.





A już niebawem...
nowe lakiery w szafach Wibo!
Zdjęcie pochodzi ze strony: https://www.facebook.com/media/set/?set=a.327346700655159.77000.233212316735265&type=1

Zdjęcie pochodzi ze strony: https://www.facebook.com/media/set/?set=a.327346700655159.77000.233212316735265&type=1 
Zdjęcie pochodzi ze strony: https://www.facebook.com/media/set/?set=a.327346700655159.77000.233212316735265&type=1 


Muszę przyznać, że lakiery są bardzo żywe, a niektóre bardzo odważne. Nowe serie to:
AMAZING AMAZONE - seria inspirowana barwami natury, gdzie królują barwy zielone
BE A CHAMELEON - kolekcja metalicznych lakierów w kolorach pastelowych. Lakiery zmieniają barwę pod wpływem Top coatu!
COLOR POWER - czyli kolor, kolor i jeszcze raz kolor. Nasycony, neonowy, energetyczny.

Więcej zdjęć nowych serii można zobaczyć na profilu FB Wibo lub na blogu Wibo!


Muszę przyznać, że ja już nie mogę się doczekać tych nowości. Dopiero wiosna się rozpoczęła, a mnie już marzą się takie kolory na paznokciach. :)

27 sty 2012

Co anikowa101 ma w torebce? + paczuszka od Wibo

Po dłuższej przerwie na blogu wracam do Was. Sesję mam już za sobą. :) Teraz czekam tylko na obronę. Czy ktoś za mną tęsknił?
Jakiś czas temu pytałam czy chciałybyście zobaczyć co noszę w torebce? Wasze odpowiedzi zachęciły mnie do tego i dziś będzie post z serii "o anikowej".

Zacznę od tego jak wygląda moja torebka a raczej torba.

 Czarna ze ćwiekami w jednym rzędzie. Ma dwie małe kieszonki z boku, w środku 2 mniejsze kieszonki np. na telefon oraz 2 większe kieszenie zamykane na zamek. Można brać ją do ręki za uszy lub przewieszać przez ramię na łańcuchowym pasku. Torba nie jest "sieciówkowa". Pochodzi z małego sklepiku z torbami. Kupiłam ją jakieś 2 lata temu. Uważam, że jej stan jest znakomity po tym co musi ona ze mną przechodzić - na mojej uczelni można ubrudzić się farbą na każdym kroku. Posiadam różne torby ale tą lubię najbardziej, to z nią można mnie spotkać najczęściej. Jest pakowna i wytrzymała. A co kryje w środku?


  1.  Małe lustereczko, w którym przeglądam się w sytuacjach awaryjnych.
  2. Portfel. Kiedyś chodziłam aż z trzema portfelami! W każdym miałam co innego. Podczas wyprzedaży postanowiłam, że kupię jeden, który ma wiele kieszonek i pomieści moje karty.
  3. Różowe etui, a w nim aparat kompaktowy - bo każda chwila jest warta uwiecznienia na zdjęciu.
  4. Gazeta. Zawsze jakaś obecna w mojej torebce. Już kiedyś wspominałam, że jestem gazetomaniaczką ;)
  5. Jakaś kartka, którą dostałam na zajęciach.


      6.  Ołówki, które noszę zawsze a i tak rzadko używam. 
      7.  Pendrive. Też zawsze może się przydać ;)
      8.  Klucze do domu i szafki na uczelni, w których uwielbiam brelok czyli mała pływająca rybka Nemo :)
      9.  Moneta. Zazwyczaj na samym dnie znajduję jakieś.
    10.  Gumka recepturka. Sama nie wiem co ona robi w mojej torbie :P
    11.  Indeks. W ostatnim czasie nie mogło go zabraknąć. Na szczęście jeszcze dzisiaj jadę "oddać" go do dziekanatu :)
    12.  Reklamówka. Byłam na małych zakupach, a że nie lubię nosić w ręce dodatkowych toreb to produkty wrzuciłam luzem do torby, a reklamówkę złożyłam i włożyłam osobno. Produkty wyjęłam tuż po powrocie do domu, reklamówka została.


     13.  Podpaska. Na tzw. sytuacje awaryjne.
     14.  Pudełeczko z tamponami. j.w.
     15.  Chusteczki bez których nie obyłaby się o tej porze roku. Zawsze mam katar kiedy wchodzę z dworu do ciepłego pomieszczenia. Te małe z Rossmanna uwielbiam!
    16.  Gumka do włosów.
    17.  Mała tubka kremu pielęgnacyjnego z Johnsons'baby. Uwielbiam jego zapach! Od razu przypomina mi się dzieciństwo. :)
   18.  Diamentowy błyszczyk z Delii.
   19.  Carmex.
   20.  Szminka Lasting Finish by Kate Moss. Od samego początku pokochałam ją i nie rozstaje się teraz z nią.
  21.  Błyszczyk stay with me z Essence. Też już kiedyś pisałam, że to mój ulubiony więc nie może go braknąć w mojej torebce.
  22.  Perfumy PUMA. Mają słodki ale przyjemny zapach. Bardzo lubię ich używać na co dzień.
  23.  Krem do rąk, który ma przyjemny zapach, dobrze działa. Jednak źle mi się kojarzy bo Pani, która mo go sprzedawała była wręcz natrętna!

   
     24.  Klej biurowy. Kiedyś był mi potrzebny na zajęcia i tak został do dziś w mojej torbie...
     25.  Śmieci czyli zużyta chusteczka, opakowanie po chusteczkach, zużyte bilety, ulotki...

Czego nie znajdziecie w mojej torbie?
Telefonu bo noszę go zawsze przy sobie w kieszeni. Straciłabym za dużo czasu szukając go gdybym miała go w torbie.
Kosmetyczki. Kiedyś ją miałam ale i tak do niej nie zaglądałam. Nie należę do osób, które poprawiają swój wygląd w ciągu dnia. Ewentualnie smaruję usta błyszczykiem/szminką, które mam wrzucone luzem do torby. Co mi wpadnie w ręce tym maluję usta.
Kalendarza bo i tak bym nic w nim nie notowała. Nie umiem regularnie zapisywać ważnych spraw. Wszystko staram się pamiętać.
Notatnika bo u siebie na studiach nie miałam w tym roku wykładów, na których robi się notatki. Kiedy muszę zanotować np. adres mailowy do kogoś wówczas nurkuję do swojej torby i szukam jakiegoś starego biletu lub kartki, którą pokazuję pod nr 5 i na niej zapisuję dane.
Długopisu. Ciągle zapominam wziąć i wpakować do torby jakikolwiek. Kiedy muszę coś ważnego napisać dla siebie wówczas posługuję się ołówkiem bo mam ich dużo. Problem pojawia się kiedy mam się np. gdzieś podpisać...

To tyle o mojej torbie. Na koniec chciałam jeszcze pochwalić się paczuszką od Wibo. Jest to główna nagroda, którą udało mi się wygrać w karnawałowym konkursie Wibo. Nie mogłam uwierzyć, że to właśnie mi się poszczęściło bo dopiero nie dawno zaczęłam trochę kombinować ze swoim manicure.
 Z nagrody jestem bardzo zadowolona. Paczka zawierała dwie kosmetyczki z samymi dobrocimi: lakierami, błyszczykami, tuszami, fluidem, cieniami, pędzlami. Kosmetyki już się u mnie zadomowiły.


To tyle na dziś. Do następnego posta!

21 gru 2011

Święta tuż, tuż...

 Ostatnimi czasy w ogóle nie zdawałam sobie sprawy z tego, że lada chwila będą święta. Wciąż wydawało mi się, iż jest listopad. No ale w końcu po ogromie pracy jaki miałam w ostatnim czasie mogę trochę przystopować i odetchnąć. Udałam się jeszcze przed weekendem do Rossmanna tylko po płatki kosmetyczne. Nie chciałam w tym roku kupować już żadnego lakieru bo wydaje mi się, że mam ich już dużo i sama nie wiem kiedy którykolwiek z nich zużyję. Jednak lakier ze zdjęcia tak mi wpadł w oko, że oprócz wacików wyszłam ze sklepu z lakierem.

 Lakier od Wibo z nr 392 w złoto metalicznym odcieniu. Nie jest to taki typowy odcień złota tylko skrywający w sobie jakąś tajemnicę. Bardzo skojarzył mi się z tym świątecznym czasem. Za 8,5 ml złota w buteleczce zapłaciłam 4.39 zł

Paznokcie lakierem pomalowałam w sobotę a dopiero dziś robiłam zdjęcia (niestety z lampą dlatego powyższa fotografia nie oddaje do końca w 100% "świątecznego" koloru). Powiem, że zaskoczył mnie ten produkt nie tylko swym kolorem ale też tym, iż szybko schnie, głęboki kolor uzyskuje się już po jednej warstwie i dobrze się trzyma. Po 4 dniach zauważyłam tylko minimalne przetarcia na paznokciach, a wyjątkowo nie użyłam Topcoatu na lakier. Kolor sam z siebie ma ładny blask. Nie żałuję tego zakupu :)


Dziś wybieram się na małe zakupy świąteczne. Planuję dokupić parę bombek aby porobić jakieś dekoracje świąteczne. Jutro zamierzam piec ciasteczka na choinkę z moim młodszym bratem. Zatem powoli zaczynam czuć zbliżające się święta :) A jak tam u Was z przygotowaniami?
EDIT: Tuż po dodaniu tego posta wyjrzałam przez okno i u mnie zaczął prószyć śnieg! Wiem, że nie każdy za nim przepada ale mnie się on najbardziej kojarzy z ubieraniem choinki i ogólnie tą atmosferą jaka panuje teraz w domu.

8 gru 2011

Karnawalowy look z Wibo - KONKURS

 Lubię mieć jednolicie pomalowane paznokcie. Czasem po paru dniach do swojej "bazy" dodaję tzw. pękacza. Kiedy zobaczyłam w sieci konkurs organizowany przez Wibo na karnawałowy look postanowiłam trochę pobudzić wyobraźnię i stworzyć coś na swoich paznokciach. Robiłam to w zasadzie pierwszy raz i osobiście jestem z siebie dumna. :)


1. Jako pierwszy poszedł w ruch mój ulubiony lakier z Wibo - dokładnie nr 61.

2. Następnie sypnęłam co nie co. Użyłam do tego gąbeczki i srebrnego, sypkiego brokatu. Jednak dwa paznokcie opuściłam (był to efekt zamierzony).

3. Aby nie było nudno dodałam jeszcze drobniutkiego, mieniącego się brokaciku zamkniętego w buteleczce Wibo, z serii Express growth.

4. Wtedy wymyśliłam, że odrobina koloru jest dobrym rozwiązaniem (tak mi się wydaje) i dodałam kilka brokatowych kwadracików w odcieniu fuksji.

5. Dla mocniejszego charakteru przykleiłam na lakier kilka cyrkonii, które kiedyś oderwałam z bluzki.

6. Całość pokryłam TOP COAT'em.


I oto efekt moich działań:




Ja się przy tym świetnie bawiłam i o to chodzi :) W przyszłości chyba zacznę eksperymentować i tworzyć jakieś małe cudeńka na paznokciach.
Zapewne nie jedna z Was stworzyłaby/stworzy coś lepszego dlatego zapraszam was na funpage Wibo KLIK TUTAJ lub na bloga http://bebeautifulsimply.blogspot.com/. Przyłączcie się także do konkursu ;)

23 paź 2011

Szaro, buro i blyskotliwie

 Za oknem jesienna pogoda. Nastrój już nie ten sam co latem. Słońce czasami wyjrzy zza chmur ale temperatura jaką wskazuje termometr nie jest za przyjazna. Na siebie coraz częściej zakładam ciepłe swetry, a przewiewne bluzeczki poszły w odstawkę. Coraz bardziej brakuje mi dziennego naświetlenia aby zdjęcia były lepsze. Niestety muszę się wspomagać lampą i oświetleniem z żarówek. No cóż... Jesień. Lubię zaszaleć z kolorami ale to wszystko spowodowało, że nie miałam ochoty na ciepłe barwy. Paznokcie w ostatnim czasie malowałam na typowo jesienne kolory. Oto dowód:




 Jasnoszary kolor z minimalną kroplą lila. Spokojny, stonowany lakier. A jest to:

 Wibo, nr 61.



 Nietypowy brąz. W zależności od światła i od stroju wydaje się inny. Czasem wygląda jak kawa z łyżeczką mleka a nieraz jak brąz z dodatkiem zieleni. Osobiście nie przepadam za kolorem brązowym. To mój jedyny lakier w tym odcieniu. W buteleczce nawet mi się podoba. Na moich paznokciach czasem tak czasem nie. Jest to:

 miss selene, nr 212



 A to kolor zagadka. Ni to srebrny, ni to brąz, ni to róż ale jakby wszystkie te kolory zmiksowane razem ze szczyptą drobinek brokatu. Błyszczy na paznokciach i mieni się. Ma to coś. Jest to:

Golden Rose z serii Pretty Colour, nr 153


To by było na tyle w tym poście. Jak widać aura za oknem spowodowała, że paznokcie maluję w stonowanych kolorach. A jak jest u Was? 

2 sie 2011

Po prostu: Puder z jedwabiem

Dzisiaj trochę o produkcie, który z tego co widziałam na wizaz.pl nie cieszy się powodzeniem ale za to mnie zachwycił. Mowa tu o pudrze w kamieniu z jedwabiem firmy Wibo.


 Opakowanie jest plastikowe koloru czarnego a przez szybkę (która także jest plastikowa) widoczny jest puder. Dodatkowo szybka ta przyozdobiona jest małymi motylkami, serduszkami i innymi bajerami. Mnie osobiście wzór się podoba. Puder posiadam już bardzo długo i do tej pory mi się nie rozwalił oraz nie otwiera mi się sam w torebce. Dodatkowo cena nie była wygórowana. W promocji zapłaciłam za niego około 10 zł.

*

 Standardowo tył opakowania zawiera informacje o produkcie. Od razu rzuca się w oczy napis: "Puder z jedwabiem i wit. E". Wybierając go od razu wiedziałam, że moja buzia nie będzie wyglądała jak kluska wałkowana w mące ponieważ produkt zawiera jedwab a ten charakteryzuje się m.in. połyskiem (no ale dla mnie nie jest to połysk tłustości ale zaraz do tego dojdziemy;).

*

 Po otwarciu ukazuje nam się puder. W moim powoli zaczyna być już widoczne denko. Jednak jestem zdziwiona, że na razie jest bardzo mało widoczne. Używam tego produktu już naprawdę bardzo, bardzo długo (pamiętam, że za oknem był jeszcze wówczas śnieg :P) i od czasu zakupu używam go prawie codziennie. Dlatego stwierdzam, że jest bardzo wydajny.

*

 A tu małą niespodzianka. Puder posiada jeszcze mały schowek z lusterkiem. Tam znalazła się gąbeczka, która miała po środku przymocowaną bardzo ładną tasiemkę (niestety mało solidną i się urwała). Użyłam jej kilka razy kiedy brałam puder ze sobą do torebki jednak po kilki razach użytkowania jej jest do niczego. Gąbeczka kruszy się zostawiając małe okruszki na twarzy a to jest fee...

*

Ja posiadam puder o nr 5. Idealnie dopasowuje się do mojej twarzy nie tworząc efektu maski. Matuje moją twarz (niestety nie matowi jej przez 8 h i dłużej).  Pozostawia moją cerę lekko rozświetloną ale tylko na kościach policzkowych i ciut poniżej. Moja skóra wydaje się wtedy promienna a nie jak kropla oleju. Po użyciu twarz jest gładka, przyjemna w dotyku. Puder nie kruszy się z mojej twarzy.  Ma przyjemny zapach. Aplikacja jest bardzo przyjemna. Na pędzel nie nabiera się zbyt duża ilość produktu tylko w sam raz. Palcem musiałam przejechać ok. 3 razy aby uchwycić aparatem jego odcień.


Podsumowując (moje plusy i minusy):
+ zapach
+ ładny odcień, który nie tworzy maski
+ wydajny
+ cena
+ ładnie wykańcza, zostawiając gładką skórę
+ łatwa aplikacja

- nie matowi na bardzo długo
- nie maskuje niedoskonałości (a producent to obiecuje)
- gąbeczka dodana do produktu
- data ważności (jest długa co powinno iść na plus ale niestety im dłuższa data ważności wówczas wiadomo, że skład jest nie za przyjazny...)

Wg mnie Jak na produkt z tej półki cenowej jest O.K.


*Strona producenta: http://wibo.pl/
* Zdjęcia produktów są mojego autorstwa użycie ich bez zgody autora stanowi naruszenie praw autorskich.* Po kliknięciu na zdjęcie zobaczysz je w powiększeniu.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...