Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podkład. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podkład. Pokaż wszystkie posty

2 paź 2012

DIADEM - długotrwały podkład matujący

Witajcie! Zacznę dziś akcentem bardziej prywatnym ;) Troszkę u mnie na blogu przycichło ponieważ moje wakacje dobiegły końca i wróciłam na uczelnie. Oprócz tego podjęłam się też innych zadań (ale o tym może kiedyś w przyszłości ;)). Nie zapomniałam o blogu, o Was! W każdej wolnej chwili będę tu, jak i u Was na blogach.  A teraz o czym dzisiaj?
Powracam do wspomnień sprzed niecałego miesiąca czyli do Spotkania Śląskich Bloggerek gdzie w Kredensie odwiedziła nas Pani z firmy kosmetycznej Diadem i wręczyła nam takie torebki (zdj, poniżej), w których znalazły się kosmetyki wraz z katalogiem. 


Co do mnie trafiło i w jakich kolorach? Otóż były tam 4 kosmetyki i postanowiłam przez cztery kolejne dni przybliżyć Wam je i moje zdanie na ich temat.
Znacie markę DIADEM? Przyznam, że ja 9-go września zetknęłam się z nią po raz pierwszy. Przybliżę Wam na początku tę firmę.
DIADEM, firma która istnieje na rynku polskim od 1998 roku. Ich misją jest tworzenie najwyższej jakości produktów dla kobiet. Ma do zaoferowania przede wszystkim kosmetyki kolorowe - podkłady, pudry, kredki, cienie itd. Wg opisu z ulotki, najważniejsze atuty firmy to: kosmetyki nie testowane na zwierzętach, składniki mineralne i naturalne, współpraca z najlepszymi laboratoriami i ośrodkami badawczymi w Europie. Jeszcze więcej informacji znajdziecie na stronie internetowej www.diadem.com.pl lub na FB - Diadem Cosmetics.
Jakie kosmetyki oferuje DIADEM? Tu zaproponuję znów odwiedzenie strony DIADEM lub przejrzenie katalogu online.
Gdzie można kupić kosmetyki DIADEM? Online przez stronę www.diadem.com.pl, a stacjonarnie np. w wybranych drogeriach KOLIBER.

A teraz czas na produkt nr 1 czyli długotrwały podkład matujący:

 OPAKOWANIE
Plastikowa buteleczka, która ma pojemność 30 ml. Wyposażona jest w pompkę dzięki której można wydobyć odpowiednią ilość produktu. To co mi przeszkadza w szacie zewnętrznej to matowy plastik, który uniemożliwia zobaczenie prawdziwego koloru, natomiast na zakrętce jest on zupełnie przejrzysty i od razu widać jak się przybrudzi.
 KOLOR
W ofercie jest dostępnych do wyboru osiem kolorów ZOBACZ TUTAJ. Mimo większego wyboru to na stronie internetowej wszystkie wydają mi się zbliżone do siebie.
Do mnie trafił nr 5 czyli Opalony. Jak widać na zdjęciach powyżej jestem jasnej karnacji i niestety zupełnie do mnie nie pasuje ale znalazł on nową właścicielkę, jest nią moja mama która ma nieco ciemniejszą i jeszcze opaloną karnację i jej pasuje bardzo dobrze.

 KONSYSTENCJA
Płynna, i nie trzeba dużej ilości aby pokryć całą twarz. Dobrze się rozprowadza palcami, pędzlem jak i gąbeczką. Nie wysusza skóry, efekt po nałożeniu jest naturalny.
 DZIAŁANIE
Wychodzę z założenia, że podkłady nie są po to by kryć niedoskonałości tylko wyrównać koloryt skóry. Dobrze dobrany odcień to robi. Bardzo ładnie wyrównał koloryt cery mojej mamy i zatuszował DROBNE problemy. Nie był to efekt maski, skóra była gładka i wyglądała naturalnie. Długo utrzymuje się na twarzy.
A co z matowieniem?
Otóż przetestowałam go też na sobie (miałam wolny dzień, który spędziłam w domu i testowałam go mimo, że u mnie nie wyglądał korzystnie). Mam skórę mieszaną, która lubi się przetłuszczać w strefie T. Po nałożeniu zauważyłam zmatowienie twarzy, nie było potrzebne jej przypudrowanie. Zmatowioną skórą przez kilka godzin, zapobiegł świeceniu się skóry. Jednak pod koniec dnia podjęłam się większego wysiłku co się wiąże z potem i tu gdzieniegdzie zauważyłam defekty na mojej twarzy. Moja mama jest posiadaczką cery suchej i u niej efekt zmatowienia utrzymuje się o wiele dłużej, a podkład okazał się odporny na działanie potu.


 PODSUMOWUJĄC
Warto wypróbować podkład, zwłaszcza jeśli dobierze się odpowiedni dla siebie kolor. Cena to 39 złotych, dla niektórych może okazać się nieco zawyżona, dla innych odpowiednia. Czy ja bym kupiła podkład w tej cenie? Produkt jest wydajny i gdybym znalazła odpowiedni odcień to tak bo działanie podkładu jest dobre.
Co Wy na to?

5 gru 2011

Podklady RIMMEL - moja opinia

Witajcie! Między jednym zajęciem, a drugim znalazłam chwilkę czasu i chciałam się z Wami podzielić moją opinią a temat podkładów RIMMEL. Pamiętajcie, że każda z nas ma inną cerę, dłużej lub krócej zajmuje się makijażem albo ma różną taktykę nakładania podkładu. Ja w swoim zdaniu wezmę pod uwagę trzy różne sposoby rozsmarowywania fluidu: palcami, zwykłą gąbeczką oraz pędzlem płaskim ze średniej półki cenowej. Zanim zacznę bliżej pokazywać produkty zaznaczę, że każdy z poniższych podkładów jest średnio kryjący.

*

 Podkład: Lasting finish
 Cena: ok. 26 zł
 Pojemność: 30 ml
 Opakowanie: Plastikowa buteleczka
 Odcienie: Dostępny tylko w 4 odcieniach (KLIK TUTAJ i poznaj je bliżej)

 "Podkład długotrwały, odporny na warunki atmosferyczne aż do 25 godzin." - Z 25 godzinami producent grubo przesadził. Jestem zadowolona z tego, że nie spływa podczas deszczowego dnia ale w cieplejsze dni zdarza się, że spływa. Wytrzymuje długo no ale nie ponad dobę...
"Nie ściera się." Od razu po nałożeniu trudno go zmyć np. chusteczką do demakijażu ale już kilku godzinach z łatwością można go zetrzeć zwykłą chusteczką higieniczną.

 Buteleczka jest odkręcana od dołu. Podkład wydobywa się poprzez ściśnięcie opakowania ale czasami nawet nie trzeba tego robić ponieważ produkt czasami wydobywa się sam...

Rozprowadzanie:
*za pomocą palców - dobrze się rozprowadza ale trzeba w to włożyć trochę więcej pracy aby uzyskać jednolity efekt
*za pomocą gąbeczki kosmetycznej - raz, dwa i twarz jest ładna a jednocześnie nie widać, że ma się na sobie  podkład
*za pomocą pędzla płaskiego - podobnie jak w przypadku palców, trzeba włożyć trochę więcej pracy aby uzyskać idealny, jednolity efekt

 Konsystencja nie jest ani za płynna, ani za gęsta. Ogólnie dobrze się rozprowadza. Przy doborze odpowiedniego koloru stapia się ze skórą. Kiepsko matuje.

*

 Podkład: Stay matte
 Cena: ok. 24 zł
 Pojemność: 30 ml
 Opakowanie: Plastikowa buteleczka
 Odcienie: Dostępny w 5 odcieniach (KLIK TUTAJ i poznaj je bliżej)

 "...gwarantuje efekt matowego wykończenia makijażu aż do 12 godzin." - to informacja także na wyrost. Ładnie matuje ale na góra 5 godzin.
"łagodzi podrażnienia" - nie zauważyłam czegoś takiego
"odświeża i nawilża" - to tylko podkład, a nie krem nawilżający... Owszem nie zatyka, skóra jest ładna ale raczej nie nawilżona od tego podkładu.

 Buteleczka ma ładny wyprofilowany "dynks". Dzięki czemu płyn nie wypływa sam jak w poprzednim przypadku.

 Rozprowadzanie:
*za pomocą palców - nie za dobrze się go rozprowadza. Prawie wcale nie może wtopić się w skórę. Trzeba uważać ponieważ ponieważ może wchodzić w zagłębienia twarzy. Bardzo smuży.
*za pomocą gąbeczki kosmetycznej - Przy tej wersji trochę lepiej się go rozsmarowywuje niż palcami ale efekt końcowy nie jest za specjalny.
*za pomocą pędzla płaskiego - Zostawia okropne smugi, a przy tym efekt maski.

Po wydostaniu go na zewnątrz wydaje się być O.K. W pierwszym dotyku konsystencja jest lekka dopiero przy nakładaniu zaczyna się MASAKRA. Podkład zaczyna nagle gęstnieć i tworzy smugi. Nie można nawet na chwile zrobić przerwy jeśli nie został jeszcze dobrze rozprowadzony bo inaczej tak zastyga i zamiast ładnej twarzy ma się plamy. Nie da się go idealnie rozprowadzić na twarzy. Po za tym ciemnieje na twarzy.

*

 Podkład: Match  perfection
 Cena: ok. 30 zł
 Pojemność: 30 ml
 Opakowanie: Szklana buteleczka z pompką
 Odcienie: Dostępny w 5 odcieniach (KLIK TUTAJ i poznaj je bliżej)

 "dopasowuje się do naturalnego koloru skóry" - tak, jeśli wybierze się odpowiedni odcień.
"daje efekt naturalnego makijażu" - tak, jeśli się go dobrze rozprowadzi, wtedy nie ma tzw. efektu maski.
"...skóra oddycha"  - nie zapycha, jest lekki i przyjemny.

 Buteleczka wyposażona jest w pompkę co ułatwia wydobywanie produktu. Mogłoby się wydawać, że wszystko jest proste i przyjemne. A jak jest?

 Po paru użyciach pompka niestety popsuła się (nie odbija jej spowrotem w górę po wciśnięciu) co w rezultacie daje brudną i uciapaną butelkę.

 Rozprowadzanie:
*za pomocą palców - bardzo przyjemnie. Nie wchodzi w zagłębienia. Można uzyskać naturalną, jednolitą skórę.
*za pomocą gąbeczki kosmetycznej - Równie dobrze jak palcami. Przyjemnie i prosto.
*za pomocą pędzla płaskiego - Również bez zarzutów. Ładnie ujednolica skórę.

Ten podkład z tych trzech ma najbardziej lejącą konsystencję. Wyśmienicie się go nakłada. Niestety nie stał się moim ulubionym bo po pierwsze po paru użyciach pompka jest kaput, a po drugie po jakiejś godzinie od nałożenia moje czoło po nim świeci się jak latarnia morska... Po ostatnie prawie wcale nie matuje i szybko się ściera...
*

Podsumowując:
Moim zdaniem od takich podkładów wymaga się więcej niż od tych za 9-10 zł. Niestety wszystkie trzy fluidy Rimmel mnie rozczarowały. Dawno, dawno jak jeszcze chodziłam do szkoły używałam podkłady Rimmel, który był dla mnie idealny. Niestety wycofano go ze sprzedaży. Tak mi się za nim tęskniło, że postanowiłam znaleźć jakiś odpowiednik tamtego z tej samej firmy. Niestety nie udało mi się. Teraz powoli, powoli jakoś staram się wykończyć te. W przyszłości już raczej nie kupię żadnego z powyższych bo nie znalazłam tego jedynego.


LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...