Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nivea. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nivea. Pokaż wszystkie posty

15 lip 2011

Ziaja nuno vs. Nivea visage be beautiful!

 Na co dzień nie lubię używać podkładu ale lubię mieć ujednoliconą twarz dlatego stawiam na kremy tonujące. Zadaniem takiego kremu wraz z delikatnym podkładem jest przystosowanie do naszego naturalnego kolorytu skóry. Ale czy jest tak zawsze? Dziś porównam dwa takie produkty. Jak się można już domyślać pierwszy jest z Ziaji, natomiast drugi z firmy Nivea. Zacznę od wyglądu zewnętrznego:
 Ziaja ma oryginalny kształt opakowania, proste kolory, rządzi tu prostota. (Tutaj krem Nivea opiszę już po rozpakowaniu! Na półce jest on zapakowany w pudełko, które z wierzchu wygląda tak samo jak tubka kremu.)Nivea ma standardową tubkę, jednak w dotyku można wyczuć matowość opakowania co jest dość oryginalne. Po za tym jest bardziej kolorowa oraz zawiera motyw ozdabiający w postaci kwiatków. Idąc do sklepu i widząc na półce te dwa produkty zapewne chwyciłabym za to niebieskie opakowanie, dlatego...
  • Punkt przyznaję Nivea 

 Co do drugiej strony opakowania: Ziaja poszczególne punkty porozdzielała w ramki. Czcionka jest na pierwszy rzut oka mało czytelna; Nivea główne punkty pogrubiła i podkreśliła. Tutaj lepiej czyta mi się litery. Dlatego...
  • Punkt przyznaję Nivea

 Opakowania po zakupieniu były schludne i czyściutkie. A jak jest po paru tygodniach użytkowania?
Ziaja, nawet jak czasem się przybrudzi to wystarczy ją przetrzeć i przypomina tą samą Ziaję jaką pamiętam z dnia zakupu. Co do produktu Nivea tak nie jest. Stoi za tym matowe opakowanie, które na początku bardzo mi się podobało. Niestety chwyta wszelkie brudy z podkładu i kredek. Po pewnym czasie użytkowania już tak ładnie nie wygląda. Dlatego...
  • Punkt dla Ziaja

 Co do pojemności krótko. Nie robię tu przeliczenia na złotówki, która pojemność się bardziej opłaca, tylko którego produktu jest więcej. Jak widać Nivei jest o 15 ml więcej, dlatego...
  • Punkt przyznaję Nivea

 Kupując Ziaję bez promocji zapłaciłam za nią ok 8 zł, natomiast za Nivea bez promocji zapłaciłabym ok. 15 zł. Bardziej przyjazna jest cena Ziaji dlatego punkt dla niej:
  • Punkt dla Ziaja

 Ja mam bardzo jasną karnację. Jednak uważam, że nawet taki krem tonujący, który ma za zadanie przystosować się do naszej skóry powinien mieć chociaż dwa kolory do wyboru. Ziaja wzięła pod uwagę jasną karnację oraz opaloną skórę twarzy i w sklepie możemy wybrać pomiędzy dwoma kolorami. Nivea niestety o tym nie pomyślała, a kolor natural jest wg mnie bardzo ciemny! Dlatego...
  • Punkt dla Ziaja

 Każda z nas inaczej przechowuje kosmetyki. Niekiedy one leżą, a niekiedy stoją, dlatego przyjrzałam się też podstawie. Wg mnie bardziej stabilna jest ta różowa, dlatego...
  • Punkt dla Ziaja

 Powoli przechodząc do wnętrza... W obu przypadkach jest otwierana standardowo podstawa. Po odbezpieczeniu denka ujrzymy małe otworki. Ziaja otwór ma bardziej słupowaty, a Nivea trochę wklęsły. Bardziej do gustu przypadła mi ta z Ziaji i....
  • Punkt dla Ziaja 

 Można przewidzieć, że przy takim otworze po kilku użyciach będzie się brudzić opakowanie. W przypadku Ziaji krem nie zasycha i nie tworzy skorupy, co do Nivei jest przeciwnie, przez co wydobycie produktu przy następnej aplikacji nie jest już tak przyjemne.. Tutaj:
  • Punkt przyznaję Ziaja

 I wreszcie to co kryje wnętrze, czyli sam produkt. Ziaja przypomina konsystencją inne podkłady. Nivea jest ciut gęstsza. Po nałożeniu na rękę spływa. Ziaja zostaje tam gdzie ją nałożyłam.
  • Punkt dla Ziaja

 Po rozsmarowaniu... (Nie rozprowadziłam kremu dokładnie aby było widać różnicę) Jak widać na zdjęciu bardziej do mojego kolorytu skóry dostosowuje się Nivea. Dlatego, że jest lato moja skóra zmieniła odcień skóry. Ja jednak porównując będę brała pod uwagę okres kiedy moja skóra nie była lekko opalona. Wiosną  Nivea niestety nie przystosowała się do mojego naturalnego kolorytu skóry. Po nałożeniu moja twarz odcina się. Czasami pozostawia smugi co wtedy jest widoczne. Kiedy jestem troszkę opalona sprawdza się bardzo dobrze. Natomiast Ziaja sprawdza mi się bardzo dobrze i wiosną, i latem, i jesienią. Kiedy rozsmarowuję ją w letnie dni moja twarz nie jest po nałożeniu blada. Po rozsmarowaniu ładnie nadaje równomierny odcień. Dlatego:
  • Punkt dla Ziaja

 Przejdę jeszcze do opakowania tzn. do obietnic producenta. Ziaja bardzo nie przekłamała swojego działania. Natomiast Nivea, co do słów: " przystosowuje się do naturalnego koloru skóry" zawiodła mnie. Krem już sam w sobie jest ciemny, dlatego jak już wspominałam wiosną nie jestem z niego zadowolona.
  • Punkt dla Ziaja

Co do efektu.. Tu się powtórzę... Latem jestem zadowolona z oby dwóch produktów po nałożeniu, natomiast w inne pory roku Nivea zawodzi. Biorąc to pod uwagę daję...
Punkt dla Ziaja

Podsumowując:
Miałam do rozdania 13 punktów. Ziaja zgarnęła punktów 10!, a Nivea tylko 3 (gdzie przyznałam jej głównie punkty za opakowanie jeszcze przed użytkowaniem). Dlatego gdybym miała polecić jakiś krem tonujący, który można kupić tanio poleciłabym Ziaję nuno.
A czy Ty próbowałaś już tego produktu? Co myślisz o kremach tonujących?

*Po kliknięciu na zdjęcie zobaczysz je w powiększeniu.
*Wszystkie zdjęcia opublikowane na tej stronie, z wyjątkiem wyraźnie oznaczonych są moją własnością. Użycie ich bez zgody autora stanowi naruszenie praw autorskich.
* UWAGA! Powyżej znajduje się moja! opinia. Każda z nas może mieć inne zdanie co do produktu! Nie zapominaj o tym.

21 maj 2011

5 funkcji w 1 kroku?

Dawno, dawno temu ale nie tak dawno temu. Zacznę inaczej. Około roku temu natknęłam się na próbkę w gazecie produktu Garnier - Czysta skóra 3 w 1. Jest to żel, peeling, maseczka w jednym. Po spróbowaniu byłam mile zaskoczona. Postanowiłam go kupić. Kosztuje on ok 20 - 23 zł. Niestety często go brakowało w sklepie gdy ponownie szłam go nabyć. Wówczas zastępowałam Garniera innymi produktami z tej samej firmy lub żelami z Nivea. Jednak przejdę do meritum sprawy. Chcę w tym poście skupić się na nowym produkcie Nivea VISAGE. Całkiem przypadkiem usłyszałam reklamę produktu ALL-IN-1 ŻEL-PEELING-MASKA. Pomyślałam, że to może być odpowiednik Garnier - Czysta skóra 3 w 1. Zakupiłam ŻEL-PEELING-MASKA Nivea w Super-Pharm. Był on w cenie promocyjnej 9.99zł. Jego stała cena to ok. 14 zł.
Skład: Aqua, Kaolin, Glycerin, Alcohol Denat, Polyethylene, Glyceryl Stearate, Cetearyl Alcohol, Butyrospermum Parkii Butter, Caprylic/Capric Triglyceride, Magnolia Officinalis Bark Extract, Xanthan Gum, Potassium Cetyl Phosphate, Hydrogenated Palm Methylparaben, Probylparaben, Citronellol, Alpha-Isomethyl Ionone, Limonene, Parfum, CI 77891, CI 42090
Tak, co do składu znalazłoby się parę minusów np. za Alcohol Denat już na czwartym miejscu. Może odniosę się teraz do obietnic producenta.

1. Głęboko oczyszczający kompleks usuwa zanieczyszczenia. - W moim przypadku usuwa je. Kiedy myję twarz wieczorem po zmyciu widzę różnicę, widzę czystszą ale także gładszą skórę.2. Peelingujące drobinki pomagają odblokować pory i oczyścić skórę z wągrów. - Ta pozycja również mnie satysfakcjonuje. Moje pory nie są zapchane jednak nie są też odblokowane w 100%. Widzę również znaczną poprawę co do wągrów. Kiedyś to był mój koszmar. Dziś powoli zapominam o nim po użyciu ALL-IN-1.

3.Produkt może być używany jako maska. Pozostawiony na kilka minut na twarzy, zapobiega błyszczeniu się skóry i matuje na długi czas. - Raz skorzystałąm z tej "funkcji". Pozostawiłam na twarzy produkt jako maska. Czy zapobiegł błyszczeniu? Niezupełnie. Czy matuje na długi czas? Też raczej nie. Nawet jak używam produktu jako zwykłego żelu do twarzy nie zauważyłam znacznej różnicy co do zmatowienia. Muszę jednak używać kremu matującego aby zmatowić twarz.

4. Antybakteryjne właściwości pomagają zwalczyć bakterie, powodujące powstanie pryszczy. - Produkt posiada aktywny ekstrakt uzyskiwany z magnolii, rośliny znanej ze swoich właściwości antybakteryjnych. Ja bardzo dużego problemu z pryszczami nie mam. Pojawiają mi się raz na jakiś czas punktowo. Kiedyś pojawiały mi się ze cztery w miesiącu dziś może trzy lub dwa na miesiąc zatem co do pryszczy całkowicie ich nie zwalczył. Chociaż czy może być jakiś produkt co zwalczy je na zawsze? Osobiście uważam, że nie i nawet nie liczyłam na to, że ten produkt pozbędzie się ich.

5. Delikatna formuła nie podrażnia twarzy. Owszem, mojej skóry nie podrażnia. Podczas masowania twarzy tym produktem, czy pozostawienia go na twarzy, na jakiś czas nie czuję pieczenia, swędzenia tylko miłe uczucie.

Jak widać na zdjęciu nr 1 produkt jest stawiany "na głowie" czyli jego podstawa jest otwierana. Dzięki temu nie ma kłopotu z "wyciskaniem" żelu-peelingu. Opakowanie wg mnie jest zwykłe ale poręczne (150ml). Nie mam z nim problemu. A co zawiera jego wnętrze?

ALL-IN-1 jest nazwany żelem. Trochę tego nie rozumiem bo konsystencją przypomina bardziej lekki krem niż żel. Zawartość ma w sobie jeszcze małe drobinki. Nie potrzeba wcale dużo produktu aby umyć i oczyścić całą twarz. Bardzo dobrze się rozsmarowywuje przy tym delikatnie masując (bardzo przyjemne uczucie podczas aplikowania). Ze zmyciem produktu z twarzy nie miałam problemu jednak wolę go usuwać gąbeczką do twarzy. Po peelingu nie zostawia zaczerwienionej skóry. Zapach w moim odczuciu jest bardzo przyjemny. Przypomina mi trochę morską świeżość. 
Na opakowaniu jest napisane, żeby nakładać go każdego dnia, jednak ja tego nie robię ze względu na jego peelingujące drobinki i używam go na przemian z żelem także z firmy Nivea - WASH OFF.

Opinie na temat żelu-peelingu-maski są różne jednak ja uważam, że produkt Nivea VISAGE: ALL-IN-1 jest bardzo dobry i spełnia swoje zadania. Oczyszcza skórę przy tym jej nie wysuszając. Jest przyjazny dla mojej skóry a także dla portfela bo jego cena jest przystępna. Zamierzam go kupić ponownie. Póki co jest to mój typ.


UWAGA! Nivea VISAGE: ALL-IN-1 w SUPER-PHARM do 01.06.2011r jest dostępny w cenie promocyjnej tzn. 9.99zł. 

*Po kliknięciu na zdjęcie zobaczysz je w powiększeniu.
*Wszystkie zdjęcia opublikowane na tej stronie, z wyjątkiem wyraźnie oznaczonych są moją własnością. Użycie ich bez zgody autora stanowi naruszenie praw autorskich.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...