5 gru 2011

Podklady RIMMEL - moja opinia

Witajcie! Między jednym zajęciem, a drugim znalazłam chwilkę czasu i chciałam się z Wami podzielić moją opinią a temat podkładów RIMMEL. Pamiętajcie, że każda z nas ma inną cerę, dłużej lub krócej zajmuje się makijażem albo ma różną taktykę nakładania podkładu. Ja w swoim zdaniu wezmę pod uwagę trzy różne sposoby rozsmarowywania fluidu: palcami, zwykłą gąbeczką oraz pędzlem płaskim ze średniej półki cenowej. Zanim zacznę bliżej pokazywać produkty zaznaczę, że każdy z poniższych podkładów jest średnio kryjący.

*

 Podkład: Lasting finish
 Cena: ok. 26 zł
 Pojemność: 30 ml
 Opakowanie: Plastikowa buteleczka
 Odcienie: Dostępny tylko w 4 odcieniach (KLIK TUTAJ i poznaj je bliżej)

 "Podkład długotrwały, odporny na warunki atmosferyczne aż do 25 godzin." - Z 25 godzinami producent grubo przesadził. Jestem zadowolona z tego, że nie spływa podczas deszczowego dnia ale w cieplejsze dni zdarza się, że spływa. Wytrzymuje długo no ale nie ponad dobę...
"Nie ściera się." Od razu po nałożeniu trudno go zmyć np. chusteczką do demakijażu ale już kilku godzinach z łatwością można go zetrzeć zwykłą chusteczką higieniczną.

 Buteleczka jest odkręcana od dołu. Podkład wydobywa się poprzez ściśnięcie opakowania ale czasami nawet nie trzeba tego robić ponieważ produkt czasami wydobywa się sam...

Rozprowadzanie:
*za pomocą palców - dobrze się rozprowadza ale trzeba w to włożyć trochę więcej pracy aby uzyskać jednolity efekt
*za pomocą gąbeczki kosmetycznej - raz, dwa i twarz jest ładna a jednocześnie nie widać, że ma się na sobie  podkład
*za pomocą pędzla płaskiego - podobnie jak w przypadku palców, trzeba włożyć trochę więcej pracy aby uzyskać idealny, jednolity efekt

 Konsystencja nie jest ani za płynna, ani za gęsta. Ogólnie dobrze się rozprowadza. Przy doborze odpowiedniego koloru stapia się ze skórą. Kiepsko matuje.

*

 Podkład: Stay matte
 Cena: ok. 24 zł
 Pojemność: 30 ml
 Opakowanie: Plastikowa buteleczka
 Odcienie: Dostępny w 5 odcieniach (KLIK TUTAJ i poznaj je bliżej)

 "...gwarantuje efekt matowego wykończenia makijażu aż do 12 godzin." - to informacja także na wyrost. Ładnie matuje ale na góra 5 godzin.
"łagodzi podrażnienia" - nie zauważyłam czegoś takiego
"odświeża i nawilża" - to tylko podkład, a nie krem nawilżający... Owszem nie zatyka, skóra jest ładna ale raczej nie nawilżona od tego podkładu.

 Buteleczka ma ładny wyprofilowany "dynks". Dzięki czemu płyn nie wypływa sam jak w poprzednim przypadku.

 Rozprowadzanie:
*za pomocą palców - nie za dobrze się go rozprowadza. Prawie wcale nie może wtopić się w skórę. Trzeba uważać ponieważ ponieważ może wchodzić w zagłębienia twarzy. Bardzo smuży.
*za pomocą gąbeczki kosmetycznej - Przy tej wersji trochę lepiej się go rozsmarowywuje niż palcami ale efekt końcowy nie jest za specjalny.
*za pomocą pędzla płaskiego - Zostawia okropne smugi, a przy tym efekt maski.

Po wydostaniu go na zewnątrz wydaje się być O.K. W pierwszym dotyku konsystencja jest lekka dopiero przy nakładaniu zaczyna się MASAKRA. Podkład zaczyna nagle gęstnieć i tworzy smugi. Nie można nawet na chwile zrobić przerwy jeśli nie został jeszcze dobrze rozprowadzony bo inaczej tak zastyga i zamiast ładnej twarzy ma się plamy. Nie da się go idealnie rozprowadzić na twarzy. Po za tym ciemnieje na twarzy.

*

 Podkład: Match  perfection
 Cena: ok. 30 zł
 Pojemność: 30 ml
 Opakowanie: Szklana buteleczka z pompką
 Odcienie: Dostępny w 5 odcieniach (KLIK TUTAJ i poznaj je bliżej)

 "dopasowuje się do naturalnego koloru skóry" - tak, jeśli wybierze się odpowiedni odcień.
"daje efekt naturalnego makijażu" - tak, jeśli się go dobrze rozprowadzi, wtedy nie ma tzw. efektu maski.
"...skóra oddycha"  - nie zapycha, jest lekki i przyjemny.

 Buteleczka wyposażona jest w pompkę co ułatwia wydobywanie produktu. Mogłoby się wydawać, że wszystko jest proste i przyjemne. A jak jest?

 Po paru użyciach pompka niestety popsuła się (nie odbija jej spowrotem w górę po wciśnięciu) co w rezultacie daje brudną i uciapaną butelkę.

 Rozprowadzanie:
*za pomocą palców - bardzo przyjemnie. Nie wchodzi w zagłębienia. Można uzyskać naturalną, jednolitą skórę.
*za pomocą gąbeczki kosmetycznej - Równie dobrze jak palcami. Przyjemnie i prosto.
*za pomocą pędzla płaskiego - Również bez zarzutów. Ładnie ujednolica skórę.

Ten podkład z tych trzech ma najbardziej lejącą konsystencję. Wyśmienicie się go nakłada. Niestety nie stał się moim ulubionym bo po pierwsze po paru użyciach pompka jest kaput, a po drugie po jakiejś godzinie od nałożenia moje czoło po nim świeci się jak latarnia morska... Po ostatnie prawie wcale nie matuje i szybko się ściera...
*

Podsumowując:
Moim zdaniem od takich podkładów wymaga się więcej niż od tych za 9-10 zł. Niestety wszystkie trzy fluidy Rimmel mnie rozczarowały. Dawno, dawno jak jeszcze chodziłam do szkoły używałam podkłady Rimmel, który był dla mnie idealny. Niestety wycofano go ze sprzedaży. Tak mi się za nim tęskniło, że postanowiłam znaleźć jakiś odpowiednik tamtego z tej samej firmy. Niestety nie udało mi się. Teraz powoli, powoli jakoś staram się wykończyć te. W przyszłości już raczej nie kupię żadnego z powyższych bo nie znalazłam tego jedynego.


20 komentarzy:

  1. Ciekawa recenzja :) Miałam podkład Stay Matte ale mnie nie zachwycał, choć stosowałam go dość sporo w liceum. Ot, taki prosty i dość tani podkład. Teraz mam żelowo-kremowy podkład Match Perfection i jestem z niego bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  2. dziś testowałam te wszystkie podkłady z koleżanką w rossmanie. ale dla mnie one niestety się nie nadają - są stanowczo za ciemne.

    OdpowiedzUsuń
  3. Podkłady tej marki nigdy mnie do siebie nie przekonywały. Nie pamiętam już dokładnie o co chodziło, ale porządnie się zawiodłam na jakimś i przestałam kupować. Później ostro zawiodłam się na Maybelline i dopiero L'oreal jako tako mnie zadowalał. ;)
    W chwili obecnej życia nie wyobrażam sobie bez bb creamów. ;)

    P.S. Paczuszka doszła cała i zdrowa, dziękuję Ci bardzo bardzo, jak aparat wpadnie w me łapska, to obfocę i wrzucę na bloga. :) ;*

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam podkład Lasting finish ale w starej wersji. Był moim ulubieńcem, niezastąpionym.
    Od kiedy wersję tą ulepszyli to go nie znoszę! :/

    OdpowiedzUsuń
  5. Rimmel "Stay matte" to dla mnie klasyk :)) Ogólnie jestem wielką fanką tej firmy mam już sporo jej kosmetyków :) Chętnie spróbuję szczęścia w twoim kolejnym upominku :) Pozdrawiam serdecznie, Klaudia.

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam ten podkład Lasting Finish- to było moje pierwsze zetknięcie z podkładami Rimmela i chyba niestety ostatnie. Najbardziej nie podobało mi się to, że ciemnieje. W podobnej cenie można dostać o niebo lepszy (moim zdaniem) Manhattan. Szkoda, że podkłady nie zachwycają- myślałam, że Rimmel ma je równie fajne, jak lakiery.

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo przydatna recenzja, chciałam wypróbować jakiś podkład właśnie z Rimmela, ale po Twojej ocenie chyba się nie skuszę. Ja mam Maxfactor colouradapt i niestety też ciemnieje, a dokładnie to pomarańczowieje....

    OdpowiedzUsuń
  8. rimmel stay mate chyba najlepsze z podkladow rimmel ale przyznaje ze nie jestem ich jakas zagorzala fanka :)
    Marty
    zapraszam http://bemymusthave.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. się zgodzę.. i o świecenie. Mam ten sam problem z nim, ale na szczęście jeszcze nic mi się w nim nie popsuło : d cieszę się, że napisałaś tę recenzję bo miałam zamiar się wybrać na poszukiwanie nowego podkładu :)

    jeśli chodzi o te pączki to zgadzam się, że są przepyszne! takie mięciutkie i tanie :) pistacjowego jeszcze nie widziałam, ale rozejrzę się i spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja nie przepadam za podkładami z Rimmela, szczególnie z kolorem mam problem, a działanie też jakoś nie za bardzo. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  11. Nigdy nie mogłam dobrać sobie odcienia w podkładach Rimmel. Ale bardzo interesuje mnie ten żelowy w słoiczku:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Rimmelki były jednymi z pierwszych używanych przeze mnie podkładów. Teraz już od ponad roku używam minerałów i jestem z nich bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kurcze, a ja dzisiaj się skusiłam na stay matte, bo był w promocji w rossmanie za 14,99 :/ a teraz żałuję po Twojej recenzji....

    OdpowiedzUsuń
  14. @crysaliska Kochana, jeszcze nie żałuj! Najpierw wypróbuj ;) Może Tobie akurat się sprawdzi ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Zastanawiam się nad Lasting finish. Match Perfection mam w słoiczku i aktualnie go kończę, fajny produkt :)

    OdpowiedzUsuń
  16. podkłady tej firmy jakoś do mnie nie przemawiają, nie wiem czemu, zwłaszcza że ich tusze do rzęs lubię.

    OdpowiedzUsuń
  17. ciekawe recenzje. lubię produkty rimmel, ale podkłady faktycznie nie są ich najmocniejszą stroną ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. ostatnio co prawda rozpływam się nad Revlonem ale bardzo pomocna recenzja :)

    OdpowiedzUsuń
  19. również mam podobne odczucia na temat podkładów z rimmel;/;/ szału nie ma

    OdpowiedzUsuń
  20. Anonimowy5/28/2013

    kiedyś również dawno temu w czasach studiów używałam rimmela lasting finish ale tej wersji 16 h, i była ona rewelacyjna, uwielbiałam efekt gładkiej cery, dobrego krycia. podkład miał gęstszą konsystencje, nie wylewał się z tubki jak ten oto powyżej. Kiedy dowiedziałam się, że go wycofują, kupiłam zapas mojego odcienia. Ale w końcu go zużyłam i musiałam sięgnąć po nowy 25 h, który moim zdaniem jest gorszy od poprzednika. wkurza mnie, że ciemniej na twarzy, a po kilku godzinach świecę się jak latarnia i mimo, że podkład długo się utrzymuje (zmywając makijaż wacik wieczorem jest brudny od podkładu), to na buzi wygląda jakby go nie było. Cera wygląda idealnie jedynie w ciągu pierwszych 2 może 3 godzin od aplikacji.

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...