20 cze 2011

anikowa w kąpieli...

Nie, nie zobaczycie mnie w wannie. Dzisiaj zaprezentują wam się artykuły, które towarzyszą mi w kąpieli i te, które mi się w ogóle nie sprawdziły. No to zaczynamy. Podzieliłam je na takie trzy kategorie:

I. Produkty, których używam zawsze i bardzo je lubię.

 1. Myjka siatkowa - bardzo ją lubię. Jest to już któraś moja z kolei. Używam ich już od paru dobrych lat. Zawsze trafiam na te, które są solidnie wykonane. Jeszcze żadna mi się nie rozpadła - są nie do zdarcia. Wymieniam je ze względów higienicznych. Podczas mycia nie podrażniają mojej skóry a lekko ją masują. Dobrze pienią mydło i usuwają zanieczyszczenia.  Szybko schną. Na dodatek są w przystępnej cenie lub też czasami dodawane gratis to jakiegoś zakupu.

 2. Szczotka do masażu For your beauty - chyba dobrze wam znana. Najczęściej używam jej do nóg a zwłaszcza do ud. Jej włosie dobrze radzi sobie z martwym naskórkiem a gumowe wypustki miło masują ciało.   Wydaje mi się, że nie mam problemu z cellulitem i może to właśnie dzięki niej. Moim zdaniem jest idealna do walki z cellulitem. Oprócz tego po zastosowaniu jej nogi są jedwabiście gładkie.

 3. Gąbeczka do twarzy - czego bym nie używała do mycia twarzy zawsze do niej wracam. Początkowo używałam jej z samą wodą ale bardzo dobrze sprawdza mi się z żelami, mydłami jak i różnymi mleczkami. Łatwo wypłukuje się z niej resztki produktu. Uwielbiam również używać jej do usuwania kosmetyków z twarzy. Wygodna w trzymaniu, jest wielkości dłoni. Należy ją namoczyć w ciepłej wodzie. Jest delikatna, miękka i elastyczna. W kontakcie z wodą gąbeczka mięknie, po wysuszeniu twardnieje  co wynika z jej naturalnych właściwości. U mnie ten produkt sprawdza się bardzo dobrze. Jest bardzo wytrzymała a co najważniejsza w przystępnej cenie.

 4. Pumeks kosmetyczny - najzwyklejszy jaki możemy dostać za najniższą cenę. Lekki i poręczny. To on najbardziej sprawdza mi się przy moich stopach, a zwłaszcza piętach. Ładnie je wygładza. Wymienię go tylko wtedy gdy znajdę coś o wiele lepszego od niego.

 5. Szczoteczka do paznokci - dla niektórych zbędna ale ja uwielbiam ten artykuł. Idealnie usuwa bród spod i wokół paznokci. Kolejna rzecz, z którą się nie rozstaję.

 6. Płyn do kąpieli - na zdjęciu ten z Rossmanna. Używam różnych dobrze się pieni a ja lubię pianę w kąpieli :) Po za tym jest ekonomiczny i wydajny.


II. Produkty, których używam okazjonalnie - dla urozmaicenia kąpieli.

 1. Sól do kąpieli - używam jej bo odtruwa organizm i działa pobudzająco oraz zapewnia ukojenie dla ciała. Chociaż nie jestem fanką soli do kąpieli od czasu do czasu ich używam ze względu na zawartość ich mikroelementów, które dobrze działają na organizm.

 2. Olejek w kulce - nic specjalnego. Uważam, że nie nawilżają ani nie wygładzają mojej skóry. Ale ładnie wyglądają w wannie :) Dlatego gdy je dostaję (nigdy ich nie kupuję, najczęściej dostaję je gratis do zakupionych produktów) lubię je wrzucić do wody.

 3. Płatki mydlane - w moim przypadku kolejne z cyklu nic nie robiące dla skóry. Ale tak ja przy poprzednich, lubię je wrzucić do wody dla urozmaicenia kąpieli.

 4. Różyczki mydlane - nic nie robią dla skóry ale pięknie wyglądają pośród piany. Dla pełnego relaxu lubię użyć kilku. Ładny mają zapach.

 5. Kaczuszka do kąpieli - bardzo lubię kiedy pluska się wraz ze mną. :)


III. Produkty, które nie sprawdziły się na mojej skórze.

 1. Gąbka do ciała -  Zwykła gąbka do ciała. Ta na zdjęciu dwustronna (z drugiej strony szorstka, "masująca"). Dobrze myje oraz spienia mydło, ja jednak wolę swoją "siatkową".

 2. Gąbka kwiatek -  moim zdaniem to pomyłka. Nic nie robi tylko ładnie wygląda. Leży u mnie w łazience jako ozdoba :)

 3. Rękawiczka peelingująca - niestety u mnie się nie sprawdziła. Moje ciało po jej użyciu nie jest w ogóle wygładzone. Jest tania jednak ja pozostaję przy peelingach "własnej roboty" lub tych od różnych producentów. Np.: KLIK.

 4. Szczoteczka do mycia twarzy z L'Oreal - dołączona do żelu z tej firmy. Skusiłam się na kupno tego produktu po przeczytaniu wielu recenzji. Owszem myje delikatnie ale nie padłam na kolana po użyciu jej i przejrzeniu się w lustrze. Liczyłam na coś więcej. Ja wolę swoją gąbeczkę. Ale podoba mi się bardzo przyssawka z drugiej strony :)

 5. Tarka do stóp - poręczna, szkoda tylko, że nie wygładza pięt. Choćbym nie wiem jak nią ścierała stopy nie widzę różnicy przed a po...

6. Żel do kąpieli w mini opakowaniach - Opakowania są zabawne. Żele są różne dodające blasku, tworzące pianę, relaxujące itp. itd. Dostaję je także gratis do zakupów w sklepie. Jednak w ogóle nie działają, a obietnice zawarte na opakowaniu się nie sprawdzają. Wyglądają fajnie i trzymam je przy gąbce - kwiatku w łazience.

To na tyle w tym poście. ;) A czy Ty masz jakiś swój ulubiony produkt, z którym się nie rozstajesz podczas kąpieli? Może polecasz coś co wywołało u Ciebie dobre wrażenie?  

8 komentarzy:

  1. Mam identyczny pumeks. Nawet ten sam kolor! Z Natury, prawda? ;>
    Mam też pytanie - gdzie można zakupić gąbeczkę do twarzy i ile kosztuje?
    Oby więcej takich postów!

    ________
    Co do Twojego pytania - moczyłam się na nowootwartych termach w Białce Tatrzańskiej - polecam! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ta kaczuszka wymiata :D

    www.zycie-kate.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. No właśnie to jest największy problem. Masz linka z adresami sklepów które mają Hean w astortymencie:
    http://www.hean.pl/site.php?action=&urlMain=1,61,,&

    Co do kąpilowych wynalazków u mnie prym wiodą żel pod prysznic i gabka.

    PS: Mamy takie same kafelki w łazience. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. O, chyba zainwestuję w gąbeczkę do twarzy ;)
    Ja częściej biorę prysznic, ale kiedy wskoczę do wanny to uwielbiam mieć ze sobą mydlane różyczki :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Muszę jutro poszukać tej gąbeczki. Tym bardziej, że ostatnio cera mi się buntuje...

    OdpowiedzUsuń
  6. faktycznie! te same :D
    ale się złożyło ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Też sobie chyba zafunduję kaczorka do wanny :D Bo to musi być miłe jak pływa takie małe coś :D

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...