27 cze 2011

Żel rozświetlający Very Me

 Zacznę od krótkiej historii jak ten produkt znalazł się u mnie. Pewnego dnia, w czasie przerwy moja koleżanka krótko pochwaliła ten artykuł, że jest bardzo dobry i ujednolica się z twarzą. Pomyślałam, że szukam czegoś takiego i bez zastanowienia zamówiłam Very Me nie przeglądając nawet katalogu Oriflame. Po kilku dniach otrzymałam towar a zapłaciłam za niego 13 zł. (W cenie regularnej kosztuje 19,90zł).
 Jakie było moje zdumienie jak wróciłam do domu i przeczytałam, że to żel rozświetlający. Byłam przekonana, iż to będzie podkład. Na opakowaniu jest również wspomniane, że nadaje cerze brzoskwiniowy połysk. Wtedy przeraziłam się. Dodatkowych informacji brak. Ciut więcej można znaleźć na stronie Oriflame. (klik na Oriflamei już tam jesteś)
 Zrobiłam małego swatch'a na ręce i przeraziłam się jeszcze bardziej. Pomyślałam tylko: "To zawiera drobiny! O nie! O nie! Nie chcę wyglądać jak kula dyskotekowa..." Jednak zaryzykowałam i w pewien weekend kiedy wiedziałam, że nie będę wychodzić z domu użyłam tego produktu pokrywając twarz.
 Very Me to nie krem, jest to dziwnie lekki żel. Wystarczy niewiele aby pokryć całą twarz. Dobrze się go rozprowadza. Przyjemnie pachnie jednak nie wyczuwam w nim brzoskwiń. Po nałożeniu liczyłam trochę na efekt glow jednak tego nie ujrzałam. Jednak nie było tak źle. Używam go na całą twarz bez podkładu (można też zastosować z innym podkładem) lub rozsmarowując go tylko na kościach policzkowych dla rozświetlenia ich.


Jaki efekt utrzymuję na skórze po nałożeniu żelu Very Me:-ładnie łączy się z moim odcieniem twarzy nie robiąc z niej brzoskwini-naturalnie rozświetla moją twarz
-ma lekką konsystencję dzięki czemu nie tworzy maski na twarzy
-buzia jest zupełnie inna niż po podkładzie w kremie, po nałożeniu jakby bardziej odświeżona
-trzyma się cały dzień
-lekko nawilża skórę

UWAGA! Uważam, że Very Me jednak nie przypadnie każdemu do gustu. U niektórych może wyjść efekt pomarańczowej twarzy (tak mi się wydaje). Niektórym osobą mogą nie przypaść do gustu drobinki mimo tego, że są bardzo drobniutkie (nie jest to typowy brokat wymieszany z kolorowym żelem). Dla innych efekt rozświetlenia może też być minusem. Very Me firmy Oriflame jest dostępny w dwóch odcieniach. Ja posiadam wersję light i jestem zadowolona mimo, że od pierwszego wejrzenia nie zrobił dla mnie wrażenia. Na lato sprawdza mi się bardzo dobrze. Myślę, że znajdą się zwolennicy i przeciwnicy tego produktu. Co kto lubi... ;)

[P.S. Jest to dopiero moja trzecia rzecz z tej firmy. :P ]



*Po kliknięciu na zdjęcie zobaczysz je w powiększeniu.
*Wszystkie zdjęcia opublikowane na tej stronie, z wyjątkiem wyraźnie oznaczonych są moją własnością. Użycie ich bez zgody autora stanowi naruszenie praw autorskich.

9 komentarzy:

  1. ani za pomarańczką na twarzy, ani za drobinkami nie przepadam ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. ciekawy produkt ;) ale nie skorzystam ;) szukam podkładu rozświetlającego bez drobinek :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mogłabym wypróbować, aczkolwiek odstraszył mnie efekt pomarańczowej twarzy :D

    OdpowiedzUsuń
  4. fajny blog ;)

    Zapraszam do mnie :)

    +obserwuję!

    OdpowiedzUsuń
  5. Chyba odpuszczę sobie ten produkt ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mnie pędzelek odpowiada, jednak irytuje mnie to, że trzeba nakładac dużo warstw i po każdej trzeba czekać aż wyschnie :<
    Fajnie przedstawiłaś ten żel zaraz dokładnie przeczytam recenzję

    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja osobiście uwielbiam ten żel rozświetlający i właśnie kupiłam kolejną tubkę :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wygląda świetnie! Lubie efekt rozświetlenia, szczególnie w lecie. Skóra od razu wygląda lepiej, a ja lepiej się czuję :)

    Będę musiała pokombinować, bo akurat nie mam żadnej znajomej konsultantki Oriflame.

    Świetnie, że o tym napisałaś! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nivei też próbowałam i był w porządku. Tam drobinki nie przypominały papieru ściernego ;)

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...