8 gru 2011

anikowa101 i jej usta

 Witajcie kochane! Tym razem chcę Wam zaprezentować produkty, których najczęściej używam aby moje usta wyglądały pięknie i zdrowo zwłaszcza w takim okresie jak teraz. Chłód, wiatr to nie sprzyja moim wargom. Często miałam je spierzchnięte popękane ale odkąd używam poniższych produktów już nie mam takich problemów. Oto szybki przegląd moich must have do ust.


 Carmex - chyba większości znany. Najczęściej używam go w ciągu dnia jak czuję, że moje usta są przesuszone i potrzebują szybkiego ratunku. Smaruję nim usta i po chwili czuję jak wszystko wraca do normy. Wersja klasyczna przypomina mi trochę zapachem taki lek do nosa przeciw katarowi ale nie przeszkadza mi to :) Carmex radzi sobie ze spierzchniętymi ustami świetnie i mogę sobie potem pomalować usta moim ulubionym błyszczykiem z Essence, o którym już wspominałam TUTAJ. Podoba mi się też, że można go stosować także np. na wysuszone łokcie.


 W ciągu dnia zwykle smaruję usta pomadką ochronną. Moimi ulubionymi są Nivea. Aktualnie używam PEARLY SHINE czyli tej co dodaje dodatkowo koloru i blasku. Najbardziej lubię jej efekt właśnie w okresie jesienno-zimowym. Kiedy skończę tą bardzo chcę wypróbować nowości Nivea tzn. VITAMIN SHAKE bo czytałam same pochlebne opinie na jej temat.


 To bardzo popularny "miodek" z Oriflame. Mój z wierzchu już troszkę zmasakrowany ponieważ używam go na okrągło. Każdego wieczoru na usta ale też bardzo często na łokcie, pięty. Mały słoiczek, który niestety mało nie kosztuje ale na szczęście jest bardzo wydajny.
Jestem ciekawa czy podobny balsam, który niedawno pojawił się w katalogu Avon ma podobne działanie? Wiecie może?


Od czasu do czasu robię także lekki masaż ust zwykłą szczoteczką, a następnie nakładam na wargi grubszą warstwę balsamu z Phenome robiąc im jakby maseczkę nawilżającą. Produkt ten wygrałam na blogu u Dezemki (zapraszam do niej), który nie sprawdził się u mnie za bardzo jako zwykły balsam dlatego znalazłam dla niego inne rozwiązanie właśnie w postaci maski dla ust :)

Czasami także stosuję inną naturalną maskę w postaci miodu. Przeczytałam kiedyś, że działa on regenerująco na nasze usta. Nie wierzyłam do czasu kiedy sama nie spróbowałam. Faktycznie tak jest, a później można zlizać pyszny miodek z ust :)



12 komentarzy:

  1. Miałam tą z nivea jest nawet fajna:))pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. zgadzam się jest fajna :) wgl nivea według mnie to dobra firma ;)

    zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Również uwielbiam balsamy do ust, obecnie używam balsamu z Yves Rocher i Carmexu, uwielbiam także Tisane i w przyszłości chcę wypróbować Nivea Vitamin Shake :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię Carmex. Tej pomadki Nivea nie miałam, ale ogólnie nie przepadam za pomadkami ochronnymi tej firmy

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja od zawsze, czy to lato czy zima używam na noc wazeliny i nawet nie pamiętam co to znaczy spierzchnięte, popękane usta:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Muszę wypróbować miodek z oriflame.. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. jestem zwolenniczka pomadek nivea :) Ania, dawno Cie u nas nie bylo ;) zapraszam w wolnej chwili :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Od zawsze używałam pomadek Nivea, ale jakiś czas temu kupiłam na przecenie niebieską nawilżającą pomadkę z Isany i jest genialne :) O wiele lepsza od mojego starego ulubieńca zielonej Nivea :)

    OdpowiedzUsuń
  9. A masz u siebie duże Pepco czy małe? :)

    OdpowiedzUsuń
  10. tez mam carmex i nivea ale inna z zurawina

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam carmex i niveę, boskie! :) A za upominek kciuki trzymam, może tym razem :)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam miodek z Oriflame tylko, że ja ubóstwiam ten złoty z zapachem karmelu ;)

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...