13 wrz 2011

Bourjois, Eau Micellaire Demaquillante

 A oto płyn micelarny, w którego na początku zwątpiłam ale dałam mu jeszcze raz szansę i teraz go uwielbiam! Ponad rok temu w ogóle nie wyobrażałam sobie demakijażu z takim płynem. Nie wierzyłam, że tego typu produkty mogą szybko zmyć makijaż. Przełamałam się kiedy przy zakupie tuszu do rzęs dostałam płyn micelarny z firmy Maybelline gratis i postanowiłam go spróbować. Było to dla mnie odkrycie. Oczy mi wyskoczyły z orbit, że taka "woda" uporała się z cieniami, tuszami, podkładami, które były na mojej twarzy. Ale wszystko się kiedyś kończy... Produkt z Maybelline wówczas nie był obecny w normalnej sprzedaży dlatego zakupiłam płyn micelarny z Bourjois. Usuwał on równie dobrze makijaż jak jego poprzednik ale zostawiał lepki filtr na mojej twarzy co do końca mi nie odpowiadało i odstawiłam go. Niedawno dałam mu drugą szanse i sprawuje się wyśmienicie.

 Opis producenta: Działa oczyszczająco i łagodząco na skórę. Hipoalergiczna, bezzapachowa i bezalkoholowa. Testowana na osobach o wrażliwej skórze i wrażliwych oczach.

 Plastikowa buteleczka lekko zwęża się ku dołowi. Jednak najzabawniejsza jest mała kuleczka przy otwieraniu.
Otwór jest dość duży jak na taki płyn dlatego trzeba uważać aby nie wylać go za dużo. Dosłownie niewielka ilość wystarcza aby zmyć cały makijaż, nawet ten mocny. Wcześniej, kiedy wylewałam na wacik za dużo płynu miałam nie fajne uczucie lepkości. Kiedy go "wyczułam" i nabieram go z umiarem nie czuję nieporządanego efektu.

Płyn micelarny Bourjois:
  • zmywa makijaż idealnie i szybko
  • nie trzeba pocierać mocno wacikiem aby zmyć nawet ten mocny makijaż
  • nie podrażnia mojej cery/oczu
  • nie wysusza skóry
  • jest wydajny
  • ma atrakcyjną cenę (ok. 13 zł)
Kiedy mi się skończy kupię go na pewno ponownie. Dobry produkt za niską cenę.



UWAGA! Zapraszam do nowo otwartej zakładki NIESPODZIANKA, która znajduje się na górze strony lub po prostu KLIKNIJ TUTAJ.
Przypominam, że istnieje również zakładka ROZDANIA gdzie znajdziecie odnośniki do rozdań innych użytkowniczek!


*Po kliknięciu na zdjęcie zobaczysz je w powiększeniu.
*Wszystkie zdjęcia opublikowane na tej stronie, z wyjątkiem wyraźnie oznaczonych są moją własnością. Użycie ich bez zgody autora stanowi naruszenie praw autorskich.

12 wrz 2011

Rodzinka masło kakaowe

 Witam, witam! Tym razem na moim blogu część rodziny Ziaji z serii masło kakaowe. Jeżeli jesteście ciekawe co myślę o produktach ze zdjęcia zapraszam do dalszego czytania. ;)

Kremowe mydło pod prysznic
 Można je znaleźć w sieci Rossmann, SuperPharm, a nawet zwykłych drogeriach w cenie ok. 6-7 zł. Za taką cenę kupujemy 500 ml produktu. Uważam, że cena jest korzystna bo mydło pod prysznic jest bardzo wydajne.

 Po pierwszym użyciu nie widać super efektów co do natłuszczenia skóry czy jej zmiękczenia. Kiedy regularnie myłam się tym mydłem pod prysznic zauważyłam, że moja skóra jest w lepszej kondycji. Co do nawilżenia to wymazałabym z butelki słowo "intensywnie". Skóra jest miła w dotyku po wyjściu z kąpieli, nie jest wysuszona ani podrażniona.

 Otwieranie butelki jest szczelne. Dzięki idealnemu otworowi można dozować ile się chce wydobyć produktu.

 Konsystencja mydła jest kremowa, nie jest zbyt gęsta ani zbyt rzadka - taka w sam raz. Mydło średnio się pieni ale ma bardzo przyjemny zapach. Niestety miłej woni nie czuć na naszym ciele bardzo długo.

Co myślę o tym produkcie?
Mydło bardzo dobrze myje ma przyjemny zapach i ma rewelacyjną cenę jak za taką ilość produktu. Myślę, że kiedy skończy mi się ten produkt udam się do sklepu aby ponownie go zakupić.

Masło do ciała
 Tego produktu cena jest bardzo rozciągnięta w zależności gdzie je kupujemy. Widziałam kiedyś to masło w Rossmannie na promocji za niecałe 9 zł, a w aptece za prawie 14 zł. Więc, kiedy decyduję się na zakup masła z firmy Ziaja najpierw poruwnuję cene gdzie najkorzystniej je kupić. Opakowanie mieści 200 ml masła do ciała.

 Nie wiem jak Wy ale ja kupując masło do ciała na pierwszym miejscu stawiam na to aby dobrze nawilżało. Kupując ten produkt dopiero w domu przeczytałam opakowanie, a tam producent nic nie wspomniał o nawilżaniu... Ten produkt ma uzupełnić niedobory lipidów, regenerować naturalną barierę ochronną, wyraźnie poprawić elastyczność i miękkość naskórka - w moim odczuciu nie za dużo zdziałał pod tym względem. W sposobie użycia napisane jest aby wsmarować grubą warstwę preparatu i pozostawić do wchłonięcia. Niestety mnie ten produkt migiem się nie wchłania. Jak już naczekam się dobrych pare a czasem nawet paręnaście minut i tak wyczuwam, że moja skóra jest trochę lepka.

 Plastikowy słoiczek ma odkręcaną pokrywkę. Z otwieraniem i zamykaniem produktu nie miałąm do tej pory problemu.

 Masło w opakowaniu wydaje się być bardzo gęste i zbite. Po zanurzeniu w nim palca jest trochę trudne do wydobycia, a podczas rozsmarowywania staje się trochę płynne jak jakieś mleczko do ciała. Kiedy wącham zapach z opakowania jest on dziwny. Podczas aplikacji zapach jest dla mnie wręcz irytujący. Ale po paru minutach gdy jest już rozsmarowany zmienia się w bardzo przyjemną woń masła kakaowego. Aż chce się wtedy siebie wąchać.

Co myślę o tym produkcie?
Niestety co do tego masła mam kilka zarzutów. Po pierwsze cena. Jak na Ziaję jest wg mnie ciut zawyżona. W sklepach można znaleźć masłą z innych firm w podobnej cenie a mieszczą w sobie więcej ml. Po drugie nie nawilża dostatecznie a obietnice producenta nie sprawdzają się w 100%.  Po trzecie nie wchłania się szybko... Co do innych minusów wspominałam już wyżej... Niestety tego produktu nie kupię raczej ponownie...

Spray przyspieszający opalanie
 Ten produkt zakupiłam w Naturze za ok. 8 zł. Butelka jest o pojemności 100 ml.

 Preparat ten jest przeznaczony do każdego rodzaju skóry przed opalaniem (także w solarium). Kupiłam ten produkt ponieważ moja skóra ma trudności z opalaniem się i myślałam, że może to jej pomorze. Produkt ten ma przyspieszać proces opalania, poprawić koloryt skóry - niestety mnie się nie sprawdził. Dodatkowo ma lekko natłuścić skórę i likwidować uczucie szorstkości naskórka - mnie natłuszczał aż za bardzo, zostawiał bardzo tłustą powłokę na mojej skórze, a z uczuciem szorstkości na np. łokciach czy kolanach nie poradził sobie. Jednak przyznaję duży plus za zapach - bardzo przyjemny.
 Spray gdy chcemy go zaaplikować trochę się rozchlapuje za bardzo na boki.  Działa tylko w pionie.

Mam wrażenie, że ten produkt to zwykła oliwka ale w sprayu, która i tak nie poprawiła kolorytu mojej skóry.

Co myślę o tym produkcie?
Niestety zawiodłam się tym produktem. Jak wspomniałam wyżej, dla mnie to zwykła oliwka, która cudów nie zdziałała. Ten produkt w następne lato nie będzie obecny w mojej kosmetyczce.

A Wy używałyście, tych produktów? Sprawdziły Wam się masła z Ziaji?


*Po kliknięciu na zdjęcie zobaczysz je w powiększeniu.
*Wszystkie zdjęcia opublikowane na tej stronie, z wyjątkiem wyraźnie oznaczonych są moją własnością. Użycie ich bez zgody autora stanowi naruszenie praw autorskich.

2 wrz 2011

Wspomnienie z dzieciństwa

 Wczoraj zaczęła się szkoła. Dzieci maszerują przez ulicę z plecakami i workami... Aż zebrało mi się na wspomnienia jak ja byłam mała, siedziałam w ławce poznając litery i cyfry. Przejdę już do kwestii bardziej kosmetycznej. Dziś produkty, których ostatnio używam bardzo często, a są dedykowane zwłaszcza dla dzieci.

 Johnson's baby a dokładnie szampon. Jak byłam mała myłam włosy tylko nim. Teraz w sklepie można spotkać różne wersje z rumiankiem, z naturalnym ekstraktem z lawendy i z różnymi nadrukami zwierząt. Ja najbardziej kocham ten klasyczny, żółty (na zdj, w mini wersji z prawej).

 Ten szampon doskonale myje moje włosy. Po umyciu są przyjemne w dotyku a co najważniejsze nie obciąża ich. Uwielbiam ten szampon :)



 Innym produktem, który najczęściej idzie w ruch jest Ziaja  maziajki - guma balonowa. W dzieciństwie myłam się innym mydłem ale to i tak przypomina mi dzieciństwo dzięki zapachowi. Są też inne wersje zapachowe ale ja najbardziej lubię tą :)

Ten płyn myje moje ciało, nie przesusza mojej skóry i lubię go używać aby urozmaicić swoją kąpiel. Jednak używam go tylko wieczorem bo zostawia na skórze zapach gumy balonowej. Jest to przyjemny zapach - lubię go, ale czuję się wtedy jak chodząca guma do żucia :P


A Ty jakich używasz produktów, które przypominają Ci dzieciństwo?



*Po kliknięciu na zdjęcie zobaczysz je w powiększeniu.
*Wszystkie zdjęcia opublikowane na tej stronie, z wyjątkiem wyraźnie oznaczonych są moją własnością. U
życie ich bez zgody autora stanowi naruszenie praw autorskich.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...