14 lut 2012

Czekolada+mięta=rozkosz dla zmysłów

Na moim blogu mogłyście już przeczytać o żelach pod prysznic Original Source. Dokładnie posty dotyczyły raspberry&vanilla milk oraz mint&tea tree. Dzisiaj także trochę o mięcie ale w połączeniu ze słodką czekoladą. 

 Ten wpis dotyczy płynu do kąpieli, który ma oryginalną butelkę. Wygląda jakby był w niej jakiś napój, mleko czekoladowe... Przyznam, że opakowanie bardzo mi się podoba.

 Na butelce widnieje informacja, że nie jest to produkt do spożycia! Oprócz tego można się doczytać, iż można tego produktu używać pod prysznicem lub w kąpieli. Pod prysznicem? To wydaje mi się już trudniejsze do zrealizowania...

 Sam opis płynu brzmi zachęcająco. "Czekoladowa słodycz - bez ani jednej kalorii" coś w sam raz dla mnie :) Czekolada bez kalorii :) 
Cieszy mnie, że producent nie wymyśla, że produkt będzie nawilżał, zostawiał skórę aksamitną, miękką, ujędrnioną itp. itd. Jest to po prostu płyn do kąpieli, który się pokocha albo znienawidzi. 

 Oczywiście od razu po dostaniu się w moje rączki tego produktu o niczym innym nie marzyłam, żeby tylko poczuć to połączenie: słodkości z orzeźwieniem. Przyznam, że moje kubki smakowe nie przepadają za czekoladą i miętą naraz! Nie byłam pewna czy tak łądnie wyglądający produkt przypadnie do gustu mojemu zmysłowi węchu.
Otworzyłam butelkę i poczułam słodką czekoladę z nutką mięty. Zapach mnie oczarował!

 Konsystencja tego produktu jest płynna i lekko kremowa, nie jest gęsta! Bez problemu możemy nalać produkt do wanny.
*W temperaturze innej niż pokojowa, np. produkt przyniesiony prosto z mrozu płyn lekko zmienia swą konsystencję. Jest lekko galaretowaty, bardziej gęsty ale to nie przeszkadza w wydobyciu go z butelki czy też rozpuszczaniu się w wodzie.

 Oczywiście nie mogło się obyć bez zaproszenia tego produktu do wanny. To co mi przeszkadza na etykiecie tego produktu, to brak informacji ile powinno się go wlewać do wanny i trzeba to robić na tzw. "czuja".  Nie wiem czy nie dodałam go do wody za mało czy też za dużo. Piana powstała ale myślałam, że będzie jej ciut więcej. Woda lekko zafarbowała się na kolor brązowy.
Weszłam do wanny i jednocześnie poczułam słodką czekoladę, która "cieszyła" zmysły, odprężała oraz łagodną miętę, która pobudzała. Kąpiel była czymś bardzo przyjemnym. Bardzo trudno mi opisać ten zapach i co się dokładnie czuje podczas takiej uczty dla zmysłów. To trzeba po prostu poczuć! ;) 
Pokochasz albo znienawidzisz ;)

13 komentarzy:

  1. Oo, promocja, pewnie się skuszę:)

    OdpowiedzUsuń
  2. No ja też od paru dni myślę o kupnie czegoś, ale daleko mi było do Rossmanna. Może dziś...? ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. wygląda jak do zjedzenia :) a ceny w rossmanie strasznie kuszące

    OdpowiedzUsuń
  4. hmm .. bardzo chętnie wypróbujęę ; )

    OdpowiedzUsuń
  5. W butelce wygląda jak rozpuszczone krówki z alkoholem:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mmm wyglada pysznie ;D

    OdpowiedzUsuń
  7. łał jaka promocja! uwielbiam wszystko co pięknie pachnie! ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. mmmmm, chyba będę musiała się wybrać do rossmana! :D

    OdpowiedzUsuń
  9. mam go już od świąt - a ostatnio wzrasta jego popularność na blogach widzę ! :) Ogólnie zimową porą czekoladka staje się bardzo popularna - i słusznie :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo lubie te wersje zapachowa:-) zreszta uzaleznilam sie od OS:D

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam tą wersję ale żel i jest cudny !!

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie ma bardzo zachęcającego składu. Chyba pozostanę przy płynach z Yves Rocher. Chociaż chętnie znalazłabym coś innego, równie dobrego i pięknie pachnącego.

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...