27 lut 2012

Czekoladowy relaks

Zdjęcie pochodzi ze strony internetowej http://www.kalorynka.pl/
Czas wolny. Czas dla mnie. Czas, w którym mogę się zrelaksować.
Jak mogłam odetchnąć postanowiłam, że się zrelaksuję a razem zemną moje zmysły i ciało. Dlatego wybrałam coś co lubię, uwielbiam, wręcz kocham czyli czekoladę. Czy mój wypoczynek się udał? Czy czekoladowe kosmetyki się spisały? Odpowiedź poniżej.

  • 1

 Od producenta:     
 Produkt: Maseczka dotleniająca (czekoladowa) - Laura Conti
 Cena - ok. 3 zł
 Pojemność - 10 ml

Zapach/Konsystencja: Kolor maseczki na ręce zupełnie mnie nie przekonał, wręcz trochę mnie odepchnął. Kiedy nałożyłam ją na twarz zmienił się mój stosunek do niej. Wyglądałam niczym jak Afroamerykanin albo jakbym się wysmarowała Nutellą. Zapach czekolady jest mało wyczuwalny. Sama maseczka jest gęsta jak na maskę z glinki przystało. Rozsmarowywanie i zmywanie jej poszło mi jak z płatka.

Działanie: Użyłam tej maseczki póki co tylko raz dlatego nie zauważyłam hamowania procesu wiotczenia skóry lub coś podobnego. Mimo, że mało w niej wyczuwałam zapach czekolady maska spowodowała, że poczułam się zrelaksowana. Po zmyciu skóra wydawała się lepka, na szczęście to uczucie szybko minęło. Moja cera była miękka i miła w dotyku.

Moja ocena: 3/5




  • 2

Od producenta:
 Produkt: Puder do kąpieli - Dairy Fun
 Cena: ok. 3 zł
 Pojemność: 75 g

Zapach/Konsystencja: Ten produkt to lekko żółty proszek, który rozpuszcza się w wodzie. Niestety zapach po rozpuszczeniu mnie rozczarował. Woda, która zabarwiła się na pomarańczowo w ogóle nie pachniała.

Działanie: Kąpiel nie była ani aromatyczna, ani z dużą ilością piany. Moja skóra po wyjściu z wanny nie była jakoś dodatkowo nawilżona. Jedyne co mnie zachwyciło to uczucie miękkości skóry.

Moja ocena: 1+/5




  •  3

 Od producenta:
 Produkt: Peeling pod prysznic - Isana
 Cena: ok. 6 zł
 Pojemność: 200 ml

Zapach/Konsystencja: Po otwarciu prawie nic nie czuć. Białą czekoladę wyczuwam dopiero w kontakcie ze skórą ale zapach na skórze nie utrzymuje się. Konsystencja produktu jest biała z mało widocznymi drobinkami. Peeling jest kremowy, lekko rzadki.

Działanie: Bardzo dobry jeśli chodzi o umycie ciała. Ścieranie naskórka - żadne. Drobinki są bardzo drobne i niestety słabo złuszczają ale za to lekko masują. Brak peelingu w peelingu.

Moja ocena: 2/5




  • 4

 Od producenta:
 Produkt: Żel pod prysznic - Original Source
 Cena: 9,99 zł
 Pojemność: 250 ml

Zapach/Konsystencja: Od razu po otwarciu czuć czekoladę w połączeniu z pomarańczą. Woń jest bardzo przyjemna. Żel nie jest zbyt gęsty, dla mnie jest idealny. Lekko się pieni.

Działanie: Aromat czekolady i pomarańczy działa na zmysły. Podczas kąpieli można się poczuć jak słodka delicja. Żel bardzo dobrze wymył i odprężył moje ciało. Zaskoczeniem było dla mnie utrzymanie się zapachu na ciele. Do tej pory inne produkty Original Source jakie próbowałam były bardzo "ulotne" ten produkt wyczuwam na swojej skórze tuż po kąpieli.

Moja ocena: 5/5




  • 5

 Od producenta:
Produkt: Masło do ciała - Farmona
Cena: ok. 11 zł
Pojemność: 225 ml

Zapach/Konsystencja: Czekoladę w tym produkcie czuć bardzo dobrze. Jej zapach jest bardzo wyraźny przez co pistacji w ogóle nie czuć. Woń bardzo przypomina mi lody czekoladowe (nie przepadam za tym smakiem lodów ale zapach tego masła przypasował mi). Masło jest zbite, gęste ale bardzo dobrze się je rozprowadza. Niestety, jeśli dobrze się nie wchłonie może brudzić jasne ubrania czy pościel.

Działanie: Na moje potrzeby masło świetnie się sprawuje. Myślę, że ktoś z bardzo przesuszoną skórą nie będzie usatysfakcjonowany. Z nawilżania jestem zadowolona. Pozostawia skórę miękką,. Ujędrnia? Wyszczupla ciała? Na takie cuda bym nie liczyła. Miły, czekoladowy zapach długo utrzymuje się na skórze. Jedno z moich ulubionych maseł. Rozpieszcza zmysły i ciało. Po nasmarowaniu jest się niczym jak do zjedzenia.

Moja ocena: 4+/5



  • Na koniec swojego czekoladowego relaksu wypiłam gorącą czekoladę i zjadłam kawałek nowej czekolady Milki love czyli czekolady połączonej z czekoladowymi cukierkami. Rozpływała się w ustach. 



Moje wyzwanie: czekoladowy relaks! Jak widać niektóre kosmetyki sprostały temu i miło odprężyły niektóre niestety ale się nie popisały.
A jak Wy spędzacie czas wolny? W jaki sposób się relaksujecie? 

9 komentarzy:

  1. Widziałam ostatnio to masło w Rossmannie i byłam trochę skuszona, ale w końcu 11 złotych piechotą nie chodzi. Skoro mówisz, że długo się zapach utrzymuje na ciele, będę musiała przemyśleć zakup - bo szukam czegoś, co pozostawi miłą woń na dłużej niż 10 minut. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo lubię zapach czekolady :) z tych kosmetyków wymienionych przez Ciebie stosowałam tylko puder do kąpieli no i niestety również mnie zawiódł...masło do ciała mam obecnie kawowe i równiez pachnie smakowicie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Coś te kosmetyki z czekolada szwankują.

    OdpowiedzUsuń
  4. możliwe , że coś z tego zakupię . Mój relaks ogranicza się do kakałka , ciepłego koca i ciekawego filmu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czekolada jest najlepszym lekarstwem na wszystkie smutki :)) kusi mnie to ostatnie masełko, bo kakaowe z ziaji mi się skończyło

    OdpowiedzUsuń
  6. tyle już słyszałam pozytywnych opinii o tych żelach pod prysznic Original Source, że wreszcie muszę sama się na niego skusić :) w uk kosztują grosze, bo nawet 1 funta a ciekawa jestem ich działania :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam... Pod każdą postacią :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ja już od jakiegoś czasu mam serdecznie dość takich "czekoladowych" kosmetyków... to chyba przesyt ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Żele Original Source są.. przepyszne! :P W sensie, że pięknie pachną :)

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...