8 lut 2012

Mój sekret to puder transparentny

 Przyszła pora na moje odkrycie 2011 roku. Tym razem przedstawię Wam puder transparentny od My secret. Już na wstępie napiszę, że pudrem jestem zachwycona!

Dane:
Marka: My secret
Pojemność:
12 g
Cena: 11,99 zł
Dostępność: Drogerie Natura

 Opakowanie:
Plastikowy słoiczek, przez który widoczny jest puder. Nakrętka czarna z ładnym mieniącym się na różowo-fioletowo napisem. Odkręcałam pokrywkę już wiele razy i uważam, że jest wytrzymała nie nadłamała się ani razu.

 Wnętrze:
Nowy puder zabezpieczony wewnątrz folią, którą się odkleja. Słoiczek zawiera wewnątrz "sitko" z dużymi otworami, przez które wydobywa się puder. Wystarczy raz szybko odwrócić opakowanie do góry nogami aby móc aplikować puder.

 Konsystencja:
Puder jest sypki. Łatwo się go nabiera i rozprowadza po twarzy (ja to robię pędzlem). W kolorze jest lekko cielisty.

Obietnice producenta:
  • sypki - Tak, bardzo drobno zmielony
  • lekki - Tak
  • zmatowienie i wykończenie makijażu - Tak, doskonałe
  • kryje niedoskonałości - Słabo
  • idealnie łączy się z podkładem jednocześnie go utrwalając - Tak, bardzo długo utrzymuje się na twarzy, świetnie łączy się z podkładem nie przyciemniając go.
Ponadto: 
  • nie wybiela, ani nie przyciemnia twarzy
  • nie podkreśla suchych skórek, drobnego meszku włosowego (trzeba tylko uważać by zbyt dużo go nie nałożyć na twarz! wówczas uzyskamy naturalny efekt na twarzy.)
  • nie wysusza cery

Minusy?:
  • na początku miałam problem z jego wydobyciem ale trochę wprawy i jest O.K
  • dziurki wewnątrz opakowania są ciut za duże lub powinno ich być mniej, może się zdarzyć, że pudru wydobywa się zbyt dużo
  • kiedy wydobywa się zbyt dużo pudru, wówczas nabierzemy go zbyt dużo na pędzel, nadmiaru trzeba się pozbyć co może wpływać, na jego ubywanie ale mimo wszystko bardzo wydajny! Używam go już ponad 2 miesiące i dna jeszcze nie widać :)
Wg mnie trochę pracy z tym pudrem, wprawy i te minusy można zniwelować ;)

Kiedyś byłam przeciwna pudrom sypkim, teraz nie wyobrażam sobie bez My secret mojego makijażu. Cena jak najbardziej przyjazna dla mojego portfela - 12 zł, a używam go i używam.  Dostosowuje się do mojego odcienia, więc nic innego mi nie pozostaje jak cieszyć się pięknym, naturalnym makijażem. Do używania polecam jakiegokolwiek pędzla do pudru. Dobrze się nim nakłada i rozprowadza ten produkt.
Jak dla mnie REWELACJA!


Zobacz jak używać pudru sypkiego: KLIKNIJ TUTAJ

28 komentarzy:

  1. Ciekawy puder :)
    Szkoda, że nie ma go w wersji rozświetlającej, ponieważ nie potrzebuję matu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marka My secret w swojej ofercie posiada także puder rozświetlający, ale w kamieniu ;)
      Jeśli szukasz sypkiego pudru rozświetlającego to bardzo lubię z essence sun club (na moim blogu można go zobaczyć bliżej) całkiem niezły jest też ten z kolekcji limitowanej "wampirowej" (ale pewnie ciężko go dostać) zachęcam także do wzięcia udziału u mnie w konkursie gdzie do wygrania jest puder rozświetlający essence z limitowanej edycji Circus Circus ;) Wszystkie szczegóły u mnie na blogu w zakładce KONKURSIK. :)

      Usuń
    2. Rozejrzę się za nim pewnie :)
      A co do drożdży, jak na razie nie widać jakichś spektakularnych efektów, ale ostatnio wystąpiły u mnie bóle brzucha i odstawiłam je. Teraz znów zaczęłam i zobaczymy.

      Usuń
    3. Bóle brzucha.. to nieciekawie. No ale drożdże mają taki jedyny w swoim rodzaju smak i zapach.

      Usuń
  2. ja używam sypkiego z inglota od chyba roku, czas przeżucic sie na coś innego

    OdpowiedzUsuń
  3. Może być bardzo dobry, chyba najwazniejsze, żeby dobrze matował, bo chyba o to głównie chodzi. Cena nie jest zbyt wymagająca, więc może skuszę się na niego ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam pudry transparentne. W swojej kolekcji mam dwa, z BU i z Kobo, oba są strasznie wydajne i bardzo dobre.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie używałam tego pudru, choć wiele dobrego się na jego temat naczytałam :) Kiedyś na pewno go przetestuję, obecnie jednak używam sypkiego pudru Vipery i też jestem bardzo zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  6. nie używałam nigdy pudrów sypkich..., ale chyba póki co nie czuję do nich pociągu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. mnie kusi ten bambusowy z biochemii urody;) ale jakoś nie mogę się zebrać do zamówienia, a o tym też już wiele dobrego czytałam... może jednak przejdę się do natury? :)

    OdpowiedzUsuń
  8. no nieźle się zapowiada. Ja mam puder z vichy i jakoś go nie lubię zbytnio.. może się jeszcze przekonam:)

    OdpowiedzUsuń
  9. uwielbiam go :) jakby jeszcze do każdego pudru dołączana była taka "zaślepka" żeby nie wysypywał się przy transporcie byłoby idealnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z moim wybrałam się w podróż. Myślałam, że na miejscu w torbie zobaczę coś a'la rozsypaną mąkę a tam miła niespodzianka. Puder prawie nie wydobywał się przez te dziurki :)

      Usuń
  10. ta firma pozytywnie mnie zaskakuje.

    OdpowiedzUsuń
  11. chyba się skuszę bo jutro będę w Naturze ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mnie również zaskakuje ta firma:D Genialny jest:)

    Zapraszam do siebie:*

    OdpowiedzUsuń
  13. :)

    co do wzrostu to ja lubię miniaturki bo sama jesteś niska ;P proste :)

    Ola

    OdpowiedzUsuń
  14. ciekawi mnie jaka jest średnica pudełka?, bo chętnie bym go wypróbowała, ale nie lubię miniaturek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Średnica opakowania pudru to 5,9 cm.
      Wysokość to 2,9 cm, a wysokość samego przezroczystego opakowania, w którym znajduje się puder to 1,7 cm.
      Opakowanie nie należy do największych ale puder jest bardzo wydajny.

      Usuń
  15. absolutnie nie lubię tego produktu - używałam go głównie na sesje zdjęciowe i tam sprawdzał się dobrze na krótkie zmatowienie, ale u mnie na twarzy nie przedłużał bytności makijażu na niej, ani nie matowił, więc z ulgą wyrzuciłam do kosza skończone opakowanie. Obecnie używam pudru KOBO, z którego jestem dużo bardziej zadowolona, oraz profesjonalnego Ben Nye, który jest moim ideałem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimowy1/03/2013

      ciężko porównywać produkty, które zdecydowanie różnią się ceną, ten kobo jest chyba dwa razy droższy, już nie mówiąc o tym drugim co napisałaś.
      Ja osobiście lubię produkty MySecret bo są bardzo wydajne i tanie, ale nigdy bym się nie pokusiła porównywać ich do droższych produktów bo to nie ma najmniejszego sensu.

      Usuń
  16. Zależy kto co lubi i jak dużego zmatowienia wymaga skóra. Mnie odpowiada ten puder, innym dziewczynom również ale rozumiem, że nie dla Wszystkich będzie idealny ;)

    Cieszę się, że podajecie inne marki, sama chętnie sięgnę po coś nowego :)

    OdpowiedzUsuń
  17. miałam puder sypki z Jadwigi do cery normalnej i suchej
    lubiłam go, ale teraz gdy go stosuje bardzo ściąga mi skórę
    kupię ten, może też polubię jak Ty :)

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...